Reklama

Będzie mniej kasacji do NSA

Naczelny Sąd Administracyjny będzie częściej wydawał wyroki merytoryczne kończące postępowanie. Skargi kasacyjne będą podlegać filtracji i sąd nie rozpozna już każdego pisma.

DGP dotarł do projektu zmian w procedurze sądowej. Nowelizacja ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.) ma rozwiązać obecne problemy w sądach, związane z dużą liczbą skarg składanych przez obywateli i firmy na działalność organów administracji publicznej, i przyspieszyć trwanie postępowania. Naczelny Sąd Administracyjny w ciągu ostatniego roku został niemalże zalany kasacjami od wyroków sądów wojewódzkich (w 2011 roku liczba skarg wzrosła o ponad 20 proc.). Obecnie na wyrok NSA czeka się już blisko 2 lata, najdłużej w Izbie Finansowej rozstrzygającej sprawy podatkowe, których jest najwięcej w sądzie kasacyjnym (co trzecia sprawa dotyczy podatków).

Reklama

Wyroki kończące

Dlatego NSA od kilkunastu miesięcy przygotowywał projekt zmian przepisów, który rozwiąże te problemy i umożliwi obywatelowi szybsze uzyskanie finalnego rozstrzygnięcia w sprawie. Teraz jest bowiem tak, że sprawa, która kończy się uchyleniem wyroku sądu wojewódzkiego, trafia zazwyczaj ponownie do tego sądu do ponownego rozpoznania, ale już z zaleceniami NSA. To oczywiście wydłuża całe postępowanie, do tego trzeba jeszcze dodać fakt, że nawet po prawomocnym wyroku sądu skarżona decyzja administracyjna i tak wraca później do organu, który musi wydać kolejną decyzję.

Autorzy projektu mają świadomość, że prawo obywatela do sądu traci na znaczeniu, kiedy wikła zainteresowanego w przewlekłe, długotrwałe procesy i poza nakładem energii i środków finansowych nie przynosi żadnego rezultatu.

Takich sytuacji, że sprawa wielokrotnie krąży między sądami i urzędami, może wkrótce być już mniej. W projekcie proponuje się, aby sąd mógł zobowiązać organ do wydania w określonym terminie decyzji lub postanowienia, wskazując sposób załatwienia sprawy lub jej rozstrzygnięcie, jeżeli jest to uzasadnione okolicznościami sprawy, a rozstrzygnięcia nie pozostawiono uznaniu organu. W przypadku niewydania decyzji lub postanowienia przez organ strona będzie mogła wnieść skargę, żądając wydania orzeczenia stwierdzającego istnienie lub nieistnienie obowiązku prawnego (w tym np. podatkowego). Formalna zmiana będzie polegać na tym, że NSA będzie mógł częściej wydawać orzeczenia tzw. reformatoryjne, a wojewódzki sąd zostanie wyposażony w możliwość merytorycznego orzekania w przypadku kontroli decyzji i postanowień administracyjnych.

Andrzej Ossowski prowadzący Kancelarię Adwokacką A. Ossowski wskazuje, że taka zmiana rzeczywiście służyłaby przyspieszeniu załatwiania spraw przez sądy i wyeliminowałaby sytuacje, kiedy ta sama sprawa kilkakrotnie pojawia się przed sądami zarówno I, jak i II instancji.

Definitywne zakończenie sprawy przez sąd jest aktualną tendencją wpisującą się w europejski model sądownictwa administracyjnego.

W ramach przyspieszenia załatwienia sprawy proponowane jest także zwiększenie możliwości orzekania w trybie uproszczonym bez wyznaczania terminu rozprawy. Z projektu wynika, że sądy będą mogły w ten sposób rozpatrywać sprawy dotyczące skarg obywateli na bezczynność lub przewlekłość postępowania.

Mniej kasacji

Sądy wojewódzkie mają też zostać wyposażone w uprawnienia w zakresie samokontroli wydanego przez nie orzeczenia. Jeśli strona złoży skargę kasacyjną, to nie zawsze będzie potrzebne angażowanie w jej rozpoznanie samego NSA. Tak będzie, jeśli WSA uzna, że zarzuty przedstawione w skardze kasacyjnej są usprawiedliwione. Wtedy sąd I instancji sam uchyli swój wyrok. Od ponownego wyroku będzie można oczywiście złożyć jeszcze kasację.

Jednocześnie jednak projekt przewiduje ograniczenie w prawie obywatela czy firmy do wniesienia skargi. To sąd wojewódzki będzie filtrował skargi kasacyjne i odmawiał rozpoznania skarg tzw. pieniaczych, bezzasadnych, wnoszonych w złej wierze, lub rozważał, czy odwołanie do sądu wyższej instancji ma jakiekolwiek szanse na powodzenie. Na postanowienie sądu I instancji o tym, że skarga nie ma usprawiedliwionych podstaw, będzie służyło zażalenie do NSA.

Nawet jeśli sąd wojewódzki nie przefiltruje skutecznie skargi kasacyjnej, to NSA będzie mógł zastosować dodatkowy filtr. Na takie postanowienie NSA też będzie można złożyć zażalenie.

Oprócz tego składy orzekające będą mogły częściej rozpoznawać skargi na posiedzeniach tajnych.

Projekt nowelizacji został wniesiony przez prezesa NSA do Prezydenta RP, który ma go skierować do Sejmu.

DGP przypomina Wpływ nowych skarg do NSA
  • 2011 - 14 669 (w sumie do rozpoznania 24 595, w tym z lat poprzednich)
  • 2010 - 11 676 (20 848)

Przemysław Molik

11 czerwca 2012 (nr 111)

Teraz wiadomości gospodarcze przeczytasz jeszcze szybciej. Dołącz do Biznes INTERIA.PL na Facebooku

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »