W środę Bank Gospodarstwa Krajowego ogłosił zainwestowanie 11 mln dolarów w firmę Eleven Labs. Obecny podczas konferencji minister finansów Andrzej Domański przyznał, że inwestycje w AI mogą zwiększyć konkurencyjność Polski w Europie.
"Polska nie może stać z boku i nie stoi z boku. (...) Przyszłość nie będzie należała do tych, którzy wyłącznie korzystają z technologii. Przyszłość będzie należała do tych, którzy będą ją tworzyć" - podkreślił.
W Polsce powstanie centrum AI
Ocenił, że zawarte strategiczne partnerstwo ma znaczenie większe niż sama transakcja kapitałowa. Wskazał, że w Polsce powstaje inicjatywa AI Lab, której celem jest zapewnienie warunków dla rozwoju i sukcesów technologicznych.
"W ramach AI Lab Poland powstanie stowarzyszenie, które jest partnerem rozwijające sztuczną inteligencję ekspertów i to ważne finansowanie związanego do dalszego rozwoju. Środowisko, które będzie wspierać rozwój talentów od początku i w programach szkolnych aż do budowy globalnych firm technologicznych. Polska jest co do tego absolutnie przygotowana." - podkreślił Domański.
Minister wskazał, że chciałby, aby za 10 lat Polska znalazła się w grupie trzech najsilniejszych najpotężniejszych gospodarek Europy.
"Osiągniemy to wtedy, gdy będziemy tworzyć technologie, tak jak tworzymy dla nas, będziemy skontrolować bardzo przekroje planu, a nasze firmy będą zdolne inwestować razem, skontrolować budżet. Dzisiejsza inwestycja to właśnie ten kierunek. Tu nie chodzi o kwoty - chodzi o bardzo jasny sygnał, że polskie państwo jest zainteresowane, aby wspierać polskie firmy" - podkreślił.
W Polsce powstaną przełomowe technologie?
Mati Staniszewski, Co-Founder ElevenLabs, wskazał, że współpraca z Vinci i grupą BGK, ma na celu budowę w Polsce centrum rozwoju technologii AI.
"Razem chcemy stworzyć miejsce, które będzie łączyć naukowców, przedsiębiorców i twórców technologii pracujących nad kolejną generacją rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji. Chcemy wykorzystać energię i ambicję, których doświadczyliśmy podczas ElevenLabs Warsaw Summit i sprawić, by kolejne przełomowe technologie powstawały właśnie w Polsce" - powiedział.
"To dla nas dodatkowy powód do pracy rozwijania swoich kompetencji. Mamy tutaj wiele genialnych talentów. Chcemy wykorzystać tą inicjatywę, by Polska stała się jednym z głównych ośrodków AI na najbliższą dekadę" - dodał.
Celem AI Lab Poland ma być wzmacnianie pozycję Polski jako europejskiego hubu AI, tworzenie i skalowanie rozwiązań AI, wsparcie polskich startupów AI o globalnym potencjale, łączenie inwestorów i liderów technologii, rozwój nowej gospodarki AI.
Polskie spółki powinny podejmować ryzyko
Podczas brefingu prasowego Staniszewski został zapytany o próby kontaktu z polską administracją publiczną we wcześniejszych etapach rozwoju spółki. Przyznał, że wcześniej o tym nie myślał, koncentrując się raczej na tzw. aniołach biznesu. Ocenił, że widzi jedną główną przeszkodę w Polsce do pokonania jeśli chodzi o przyspieszenie rozwoju spółek
"Wydaje mi się, że wszystkie fundamenty już są - mamy niesamowite talenty, które są ambitne i chcą budować te elementy. To, co trzeba zmienić to ten element, jak podejmujemy ryzyko. I wydaje mi się, że już zaczął się zmieniać w ostatnim roku, dwóch ten etap ryzyka jest inny" - wskazał.
Zwrócił uwagę, że przy zakładaniu spółki pierwsze osoby z Polski dostały wybór - wyższa pensja lub więcej akcji. Większość osób wybrała pierwszą opcję.
"Teraz nie ma zupełnie pytań. Każdy wybiera akcję, chce być częścią, chce budować teraz" - podkreślił.
Powstanie paneuropejski model AI?
Współzałożyciel ElevenLabs tłumaczył, że rolą sektora publicznego w dużym stopniu jest edukacja całego ekosystemu jeśli chodzi o wagę inwestycji w technologię. Podkreślił jednocześnie, że wraz z rozwojem AI pojawiają się pytania dotyczące infrastruktury, energetyki nie tylko w skali kraju, ale i całej Europy. Zwrócić uwagę, że kraje nie powinny polegać na jednym modelu AI, który może należeć tylko do jednego państwa.
"Z mojej perspektywy to będzie musiał być wysiłek paneuropejski, żeby coś takiego zbudować" - ocenił.
Spytany o dobór inwestorów wskazał, że spółka kieruje się swoimi wewnętrznymi zasadami.
"W każdej rundzie finansowania pieniądz jest jednym tylko elementem. Ten drugi element jest dużo ważniejszy - element strategiczny, co możemy razem zrobić, czy nam się dobrze pracuje z partnerem po drugiej stronie, czy wierzymy w tą samą przyszłość albo w część w tej samej przyszłości" - podkreślił, dodając, że ma nadzieję, że współpraca z BGK pozwoli tworzyć "niezależną wartość w długim terminie".













