- W Bawarii w Niemczech przy prawie każdym gospodarstwie, przy prawie każdej hodowli, jest biogazownia. Niemal każdy rolnik wykorzystywał odpady do produkcji energii dla swojego gospodarstwa. To był schemat, który nam przyświecał. To jest zysk z wielu stron. Dla polskiego rolnika, bo może wykorzystywać odpady do wygenerowania energii. I również dla polskiej gospodarki - wskazywał Robert Telus.
Jak dodał minister rolnictwa, nowa ustawa może "odbudować polskie hodowle".
- Ta ustawa idzie także w kierunku ochrony klimatu. Ale w sposób rozważny. Każdy rolnik wie, że ważne jest życie w zgodzie z klimatem, z atmosferą, z naturą - stwierdził.
Ustawa o biogazowniach rolniczych. Nowe przepisy mają ułatwić inwestycje
Sejm uchwalił w ubiegłym tygodniu ustawę o biogazowniach rolniczych. Zakłada ona m.in. ułatwienia w procesie inwestycyjnym. Chodzi o postępowanie o wydanie decyzji warunków zabudowy oraz postępowania w sprawie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę.
Ułatwienia mają dotyczyć również warunków przyłączenia takich instalacji do sieci. Biogazownie do produkcji energii wykorzystywać będą surowce rolnicze i odpady takie jak: odchody zwierzęce oraz produkty przetworzenia biomasy roślinnej (np. wywar gorzelniany, wytłoki oraz inne pozostałości pochodzące z przetworzenia surowców rolnych).
Przepisy ustawy przewidują ułatwienia w wykorzystywaniu produktu pofermentacyjnego. Surowiec ten będzie mógł być wprowadzany do obrotu bez konieczności uzyskania właściwego pozwolenia. Będzie on stosowany jako nawóz.
Wcześniej swoje poprawki do ustawy zgłosił Senat, jednak te zostały odrzucone przez sejmowe komisje. Teraz ustawa czeka na podpis prezydenta. Większość jej zapisów ma wejść w życie po upływie 30 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.













