Reklama

Blamaż na torach: Pendolino bez zasilania

20 składów pendolino zamówionych przez PKP Intercity to nowa jakość na polskich torach. Szykowane w fabryce w Savigliano francuskiego Alstomu cacko ma też wyjątkowe wymagania. Żeby pomknąć z prędkością powyżej 200 km/h, składy potrzebują specjalnego zasilania. Sieć trakcyjna wzdłuż linii z Gdyni do Krakowa i Katowic przez Warszawę, którą pojedzie pendolino, tylko w części będzie gotowa na czas. A część potrzebnych inwestycji nawet się nie zaczęła.

- Infrastruktura energetyczna jest wciąż całkowicie nieprzygotowana do przyjęcia pendolino, choć o tej konieczności wiadomo od lat. To całkowicie nieprofesjonalne: PKP IC kupuje pendolino, zaciągając gigantyczny kredyt, a zarządca torów nie potrafi przygotować przewoźnikowi torów - mówi były wiceprezes PKP Jacek Prześluga.

Reklama

- Bez energetycznego uzbrojenia linii kolejowej pendolino straci wszystkie swoje atuty, czyli ekspresowe przyspieszenie i krótkie hamowanie. Czasy przejazdu pendolino będą zbliżone do klasycznego ekspresu. Jeśli tak, po co kupować tak drogi pociąg? - podkreśla informator DGP.

Na trasie E65 z Warszawy do Gdyni zarządca torów - PKP Polskie Linie Kolejowe - dopiero w ciągu ostatnich miesięcy zlecił spółce PKP Energetyka wybudowanie m.in. pięciu wielkich podstacji o mocy 110 kilowatów. Jak ustaliliśmy, trwa projektowanie obiektów, a kolejarze nie mają jeszcze potrzebnych działek ani wymaganych pozwoleń. Czas realizacji umów wynosi od dwóch do trzech lat.

Na dodatek nic nie dzieje się z trakcją elektryczną na trasie z Warszawy do Krakowa i Katowic (Centralnej Magistrali Kolejowej), która wymaga modernizacji pod kątem pendolino wartej ponad 180 mln zł. Według Macieja Dutkiewicza z PKP PLK wzmacnianie starych i budowa nowych podstacji zacznie się na przełomie 2012 i 2013 r. Prace potrwają do 2015 r.

Tymczasem pierwszy skład przyjedzie do Polski w lipcu przyszłego roku. Jak powiedział DGP Nicolas Halamek, dyrektor w Alstom Transport, które buduje pendolino, produkcja o pół roku wyprzedza harmonogram. Ponad rok potrwają testy i homologacja w Urzędzie Transportu Kolejowego. PKP Intercity zapowiada pierwsze regularne kursy pendolino w III kw. 2014 r.

Efekt? Według eksperta kolejowego Roberta Wyszyńskiego obiecywane na grudzień 2014 r. przez resort transportu czasy przejazdów - np. 2 godz. 30 min z Warszawy do Gdańska - są niemożliwe do uzyskania. Powód - nie zakończą się roboty torowo-sieciowe, a także niegotowy będzie system ERTMS, zwiększający bezpieczeństwo pociągów. Zdaniem Wyszyńskiego bardziej realny jest przejazd w ok. 3 godz. To znaczy, że 328-km trasę pendolino pokona ze średnią prędkością poniżej 110 km/h, która jest dostępna np. dla miejskiej kolejki. Jak podaje producent, pendolino może rozpędzać się do 250 km/h. Średnia prędkość handlowa tego pociągu w Europie to 150 km/h.

2,5 mld zł to wartość kontraktu z Alstomem na zakup 20 pociągów Pendolino i ich utrzymanie przez 17 lat 10 mld zł kosztuje trwająca od 2006 r., związana m.in. z projektem Pendolino, przebudowa linii Warszawa - Gdańsk 2 godz. 10 min taki czas przejazdu pendolino z Warszawy do Katowic obiecuje PKP IC pod koniec 2014 r.

Konrad Majszyk, Maciej Szczepaniuk

10 grudnia 2012 (nr 239)

Dowiedz się więcej na temat: Dziennik Gazeta Prawna | PKP Intercity | Pendolino | pociągi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »