Trwający konflikt na Bliskim Wschodzie nie odstrasza inwestorów. Wartość globalnych przedsięwzięć w sektorze energetycznym wyniesie w 2026 r. 3,4 bilionów dolarów, o 5 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z szacunków na jakie powołuje się Polski Instytut Ekonomiczny (PIE).
Ponad połowa tej kwoty (2,2 bln dol.) zostanie przeznaczona na czyste technologie. To ponad dwa razy więcej niż na sektor paliw kopalnych - węgiel, ropa naftowa, gaz. Trzeci rok z rzędu mają się zmniejszyć nakłady inwestycyjne w sektorze wydobycia i dostaw ropy naftowej, spadając w 2026 r. poniżej 500 mld dol. Stanie się tak - prognozuje MAE - mimo że wyższe ceny ropy powodowane zakłóceniami w Cieśninie Ormuz zwiększają przychody większości producentów.
Przybywa inwestycji w gaz. Również w Polsce
Ważny globalnie trend stanowią zwiększające się inwestycje w sektorze wydobycia i dostaw gazu ziemnego. Ich wartość w 2026 r. ma wynieść 330 mld dol. - najwięcej od dekady. Obecne inwestycje w wydobycie gazu ziemnego i infrastrukturę gazową dotyczą przede wszystkim zaspokojenia krajowego popytu w państwach dysponujących znacznymi zasobami tego surowca.
W trend wzrostu zapotrzebowania na infrastrukturę gazową wpisuje się Polska. W transformacji polskiego systemu energetycznego gaz ziemny uznawany jest za paliwo przejściowe. W perspektywie najbliższych 10-15 lat będzie ono zastępowało węgiel mający znacznie wyższy poziom emisji CO2 niż gaz.
Moc zainstalowana elektrowni gazowych w Krajowym Systemie Elektroenergetycznym wynosi już ponad 6 GW (6 miliardów watów), a kolejne 6,9 GW jest trakcie w realizacji. Największym przedsięwzięciem jest realizowana przez Grupę Enea budowa dwóch nowoczesnych bloków gazowo-parowych w Elektrowni Kozienice w Świerżach Górnych. Wartość inwestycji wynosi 7 mld zł, a planowana moc osiągnąć ma 1336 MW.
Inwestować. Ale nie przeskalować
Rozbudowa mocy gazowych jest niezbędna, by wypełniać luki po wygaszanych elektrowniach węglowych - twierdzą eksperci PIE. Wyrażają jednak obawę, że istnieje ryzyko przeskalowania tego typu inwestycji w obliczu celów neutralności klimatycznej. Wskazują też na zależność od importu paliwa, w przeważającej mierze pochodzącego z państw spoza UE.
Według obliczeń MAE, inwestycje w elektryfikację i czyste technologie zrealizowane w Unii Europejskiej w latach 2015-2024 pozwoliły państwom UE na uniknięcie w 2025 r. importu paliw kopalnych o łącznej wartości 63 mld dol. "Jako importer netto energii, UE zaoszczędziła 12 mld dol. na węglu, 34 mld dol. na ropie naftowej i 17 mld dol. na gazie ziemnym" - wylicza MAE. Zdecydowaną większość (90 proc.) oszczędności w imporcie paliw kopalnych można przypisać inwestycjom w odnawialne źródła energii (29 mld dol. oszczędności) i efektywność energetyczną (28 mld dol.).
USA na czele inwestorów. Może zabraknąć turbin
Globalne zamówienia na nowe elektrownie gazowe osiągnęły w 2025 r. poziom 130 Gigawatów (GW) - najwyższy od 25 lat. Jednym z głównych czynników wzrostu był popyt na energię ze strony centrów danych w Stanach Zjednoczonych. Ta sama przyczyna stoi również niemal za wszystkimi zamówieniami na turbiny gazowe przeznaczone do wytwarzania energii na potrzeby własne, których łączna wartość wyniosła w 2025 r. 28 mld dol.
Tak duży popyt ze strony jednego państwa ogranicza dostępność turbin dla projektów planowanych do realizacji w najbliższych latach w innych częściach świata. Według wyliczeń agencji Bloomberg, planowane do 2030 r. projekty elektrowni gazowych o łącznej wartości przekraczającej 400 mld dol., są zagrożone opóźnieniem lub anulowaniem z powodu niewystarczającej przepustowości producentów turbin gazowych.
Na świecie istotną część inwestycji stanowią projekty nastawione na eksport, zwłaszcza nowa fala inwestycji w eksport skroplonego gazu ziemnego (LNG), realizowanych głównie w USA i Katarze - zwraca uwagę MAE. Trend ten przybrał na sile w 2025 r., gdy zatwierdzono projekty zwiększające zdolności eksportowe LNG o ponad 100 miliardów metrów sześciennych rocznie.














