"Sztuczna inteligencja może stać się radykalnie potężniejsza w ciągu najbliższych 10 lat" - napisali sygnatariusze oświadczenia, wśród których - jak podkreśla "Fortune" - znajduje się "15 laureatów Nagrody Nobla, współzałożyciel Anthropic Jack Clark, dyrektor finansowa OpenAI Sarah Friar, była sekretarz handlu Gina Raimondo oraz były główny naukowiec ds. sztucznej inteligencji w Meta, Yann LeCun".
"Ekonomiści, decydenci i liderzy technologiczni muszą działać już teraz, aby (...) stworzyć zachęty, zabezpieczenia i instytucje niezbędne do skierowania sztucznej inteligencji na kierunek, który będzie komplementarny dla ludzi i przyniesie korzyści społeczeństwu" - apelują naukowcy, ekonomiści i ludzie biznesu. Oświadczenie zatytułowane jest "Musimy działać teraz" i zostało wydane przez Stanford Digital Economy Lab.
Trwa debata, której przedmiotem jest sztuczna inteligencja
"Fortune" dodaje, że niewiele jest obecnie bardziej kontrowersyjnych sporów w branży technologicznej niż debata o tym, czy sztuczną inteligencję należy zaakceptować, obawiać się jej, czy też znaleźć coś pomiędzy.
"Jedna strona argumentuje, że sztuczna inteligencja to geopolityczny wyścig, który trzeba wygrać, a wszelkie ograniczenia jedynie spowalniają postęp. Druga strona argumentuje, że wdrażanie sztucznej inteligencji bez odpowiednich regulacji szybko zdestabilizuje gospodarkę" - zwracają uwagę komentatorzy.
"Fortune" podkreśla, że obie strony mogą mieć rację. W przebiegu transformacji technologicznej przewiduje się bowiem krótkoterminowe problemy (likwidację miejsc pracy) i długoterminowe korzyści (tworzenie miejsc pracy).
"Nigdy jednak nie widzieliśmy rewolucji o takim przebiegu - i dlatego wspomniane autorytety są tak zaniepokojone" - czytamy.













