Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska w "Porannej rozmowie" RMF FM zapowiedziała, że kwestia przedłużenia bonów wydawanych w systemie kaucyjnym, to jej "osobisty wniosek". Jesienią powinna pojawić się ustawa z nowelizacją. O problemie pisaliśmy w Interii Biznes., otwiera się w nowym oknie
- Operatorzy zaoferowali zbyt krótki termin - 30 dni. Jest oczekiwanie społeczne, żeby ten termin był dłuższy. Jesienią wniosek się pojawi, pracujemy nad ustawą - powiedziała szefowa resortu środowiska.
Przedłużenie bonu z systemu kaucyjnego o trzy miesiące, lub pół roku
Hennig-Kloska zapytana o to, jaka będzie ważność bonu zapowiedziała, że minimum kwartał. Dodała jednak, że na stole jest również opcja półrocznej ważności bonu.
- Korzystamy z różnych punktów, czasem jest kolejka, która uniemożliwia nam wydanie pieniędzy od razu. Nie będzie problemu jak pieniądze będą wracać blikiem, lub kartą na nasze konto. Są już takie zmodernizowane automaty, natomiast trzy miesiące to jest minimum, a nikomu nic by się nie stało nawet jakby 6 miesięcy było - powiedziała Hennig-Kloska.
Małpki mogą być włączone do systemu kaucyjnego
Minister klimatu powiedziała również, że w pracach nad nowelizacją brana pod uwagę jest również kwestia rozszerzenia systemu kaucyjnego o małe szkło niezwrotne, czyli tzw. małpki (butelki po alkoholu o pojemności 100-200 ml). Zapytana, czy w związku z tym trzeba będzie wymienić butelkomaty na dostosowane do szkła odpowiedziała, że szkło miało być pierwotnie w systemie, więc większość punktów odbioru wcześniej była do tego przygotowana.
Minister zapytana o ewentualne weto nowelizacji przez prezydenta Karola Nawrockiego stwierdziła, że będzie to "strzał w kolano", bo ustawa ma "służyć obywatelom" choćby poprzez przedłużenie ważności bonów kaucyjnych. Dodała jednak, że w razie takiej sytuacji, w Sejmie zabraknie większości do przegłosowania prezydenta, co może zagrozić nowelizacji.












