W skrócie
- Pentagon podpisał z Lockheed Martin siedmioletni kontrakt o wartości blisko 59 mld USD na produkcję pocisków przechwytujących do systemu Patriot w latach 2026–2032.
- Celem umowy jest uzupełnienie zapasów amerykańskiej obrony powietrznej, które zostały uszczuplone przez trwające konflikty na Ukrainie oraz na Bliskim Wschodzie.
- Amerykańska armia planuje również zwiększyć produkcję pocisków Tomahawk do tysiąca sztuk rocznie i zainwestować miliardy dolarów w modernizację zakładów produkcyjnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
O kontrakcie poinformowały światowe agencje, a Reuters skomentował, że decyzja ta zapada w czasie, gdy konflikty z udziałem Iranu i na Ukrainie obciążają amerykańskie zapasy uzbrojenia.
"Stany Zjednoczone dostarczyły sojusznikom znaczne ilości broni, wykorzystując jednocześnie amunicję we własnych operacjach wojskowych, co rodzi obawy o stan zasobów kluczowego uzbrojenia obrony powietrznej oraz broni precyzyjnego rażenia" - zauważa agencja Reutera.
Siedmioletnia umowa na produkcję Patriotów
Warto wyjaśnić, że kontrakt dla Lockheed Martin przekształca wcześniejszą, roczną umowę o wartości 4,7 mld USD (zawartą w kwietniu) w siedmioletnie porozumienie ramowe, ustanawiając wieloletni plan zakupu pocisków przechwytujących na lata budżetowe 2026-2032.
Co ważne, przedstawiciele branży zbrojeniowej pozytywnie ocenili zawierane porozumienia i kontrakty, jednak podkreślili, że Kongres musi najpierw zapewnić finansowanie, zanim firmy będą mogły poczynić większe inwestycje w komponenty i moce produkcyjne.
Jak donosi Reuters, negocjatorzy Pentagonu wywierają na wykonawców presję, by przyspieszyli tempo prac. Administracja prezydenta Donalda Trumpa również konsekwentnie naciska na firmy zbrojeniowe, by przedkładały produkcję nad wypłaty dla akcjonariuszy. W styczniu Donald Trump podpisał nawet rozporządzenie nakazujące identyfikację wykonawców, którzy nie wywiązują się należycie z kontraktów rządowych, a jednocześnie wypłacają zyski akcjonariuszom.
W USA chcą produkować nawet 1000 Tomahawków rocznie
Nie tylko pociski do systemów Patriot mają być produkowane w większej liczbie - armia USA zabiega o znaczne dostawy sprawdzonych w wielu operacjach Tomahawków.
Podobną umowę ramową jak w przypadku systemu Patriot zawarto z firmą RTX (spółką macierzystą Raytheon), której celem jest zwiększenie produkcji pocisków manewrujących Tomahawk dla USA, z obecnego poziomu około 60 sztuk rocznie do docelowo 1000 egzemplarzy rocznie - przypomina Reuters.
Koncern Lockheed poinformował tymczasem, że inwestycje pozwolą na realizację zobowiązania dotyczącego potrojenia zdolności produkcyjnych pocisków PAC-3 MSE do końca 2030 roku oraz zwiększenia zatrudnienia w zakładzie w Camden (Arkansas) o 50 proc. (z 1200 do około 1850 pracowników). Wcześniej Lockheed zapowiedział, że roczna produkcja pocisków przechwytujących Patriot PAC-3 osiągnie poziom 2000 sztuk.
Lockheed Martin przekazał, że do 2030 roku zainwestuje od 8 do 9 miliardów dolarów w modernizację ponad 20 amerykańskich obiektów, w tym nowych zakładów produkcji amunicji w Alabamie i Arkansas.
Waszyngtoński ośrodek analityczny Center for Strategic and International Studies (CSIS) oszacował w tym tygodniu, że amerykańskie siły zbrojne dysponują obecnie mniej niż tysiącem pocisków przechwytujących do systemu Patriot oraz mniej niż 250 pociskami do systemu THAAD - dwoma kluczowymi systemami obrony powietrznej. Oba systemy były ostatnio intensywnie wykorzystywane na Bliskim Wschodzie.














