Spis treści:
- Norwegowie od dawna myśleli o budowie tunelu dla statków
- Koszty budowy tunelu dla statków wciąż rosną
- Rząd Norwegii zmienił zdanie - budowa tunelu będzie prowadzona
Rząd Norwegii poinformował w tym tygodniu, że budowa pierwszego na świecie tunelu dla pełnomorskich statków będzie kontynuowana, choć jej koszt dwukrotnie wzrósł.
Stad Ship Tunnel - bo o nim mowa - ma powstać pod półwyspem Stadlandet na zachodnim wybrzeżu Norwegii. Szeroki na 37 metrów i długi na 1,8 kilometra tunel pozwoli statkom omijać jeden z najtrudniejszych odcinków norweskiego wybrzeża. Będą mogły z niego korzystać jednostki o tonażu do 16 tys. t brutto i 130-140 m długości.
Norwegowie od dawna myśleli o budowie tunelu dla statków
Warto przypomnieć, że Norwegowie wpadli na pomysł wydrążenia takiego tunelu... 100 lat temu, jednak do realizacji tych planów przystąpili dopiero w XXI wieku. W 2021 roku podkreślali z dumą, że będzie to pierwsza na świecie wykuta w litej skale pełnowymiarowa, podziemna przeprawa dla statków.
Dodajmy, że pomysł wydrążenia tunelu miał być odpowiedzią na na kłopoty z żeglugą po najbardziej niebezpiecznym odcinku norweskiego wybrzeża, gdzie sztormy występują 100 dni w roku (tunel ma umożliwić ominięcie toru wodnego przy półwyspie Stadlandet).
Do usunięcia ma być łącznie ok. trzech milionów metrów sześciennych skał, a w projekcie uwzględniono nawet możliwe podnoszenie się poziomu wody w wyniku globalnego ocieplenia (tunel ma mieć ok. 50 metrów wysokości).
Koszty budowy tunelu dla statków wciąż rosną
Pierwotne szacunki kosztów budowy mówiły o 4,1 mld koron (ok. 1,6 mld złotych). Po złożeniu pierwszych ofert przez wykonawców koszt tunelu Stad wzrósł do 8,6 mld koron, a według części szacunków nawet do 10 mld koron (od 3,35 mld do 3,9 mld złotych).
Norwegowie zdecydowali się zatrzymać inwestycję - niedawno minister finansów Jens Stoltenberg tłumaczył, że koszty budowy wzrosły tak bardzo, iż państwo powinno z projektu zrezygnować.
Rząd Norwegii zmienił zdanie - budowa tunelu będzie prowadzona
Agencje informacyjne (w tym Polska Agencja Prasowa) poinformowały jednak, że w tym tygodniu rząd Norwegii zmienił zdanie. Kontynuowania budowy zażądała chłopska Partia Centrum. Bez jej poparcia mniejszościowy rząd Stoerego nie uzyskałby w parlamencie poparcia w głosowaniu nad zrewidowanym budżetem, a to mogło skutkować dymisją gabinetu.
Budowa będzie kontynuowana, choć z rządowych wyliczeń wynika, że projekt od początku będzie nieopłacalny. Koszty mają być prawie cztery razy wyższe od wartości spodziewanych korzyści.














