Grupa Żabka rozpoczęła poniedziałkową sesję od gwałtownej przeceny. Spadek osiągnął 11 proc. Teraz się zmniejszył do 10,53 proc. Jest to reakcja inwestorów na wiadomość, że japoński koncern handlowy Seven & i Holdings zrezygnował z planowanej inwestycji w polską spółkę, o czym pisaliśmy w Interii Biznes.
7-Eleven miało zainwestować w Żabkę
Informacja o zakupie mniejszościowego pakietu akcji została podana w połowie lipca przez japoński dziennik biznesowy Nikkei. Donosił, powołując się na właściciela sieci Seven-Eleven, że firma weszła w fazę końcowych ustaleń dotyczących inwestycji w Grupę Żabka i że planowana inwestycja wynieść ma kilkaset miliardów jenów. Gazeta informowała, że gigant chce zainwestować kilkaset miliardów jenów. Nieoficjalnie twierdzono, że Japończycy rozważają odkupienie od kilkunastu do nawet 47 proc. udziałów.
Na te wieści entuzjastycznie zareagowali inwestorzy. Akcje Żabki na warszawskiej giełdzie zyskały ponad 13 proc. W opinii ekspertów, rynek oczekiwał, że wejście strategicznego partnera z Japonii wzmocni pozycję polskiej sieci w regionie. Liczył też na rozwiązanie kwestii podaży akcji ze strony funduszy, które wprowadzały spółkę na giełdę. Mimo upływu dwóch lat wciąż kontrolują one blisko połowę akcji spółki (47 proc.).
Według stanu na marzec 2026 roku, Grupa Żabka dysponowała siecią 12 750 placówek w Polsce i Rumunii. Miało to czynić ją atrakcyjnym celem dla japońskiego operatora szukającego nowych rynków poza Azją i Ameryką Północną. "W Europie ogranicza się do kilku regionów nordyckich, takich jak Dania i Norwegia. Firma miała nadzieję, że inwestycja w Żabkę stanie się przyczółkiem do ekspansji na rynku europejskim" - informował Nikkei.
Tokio zmienia zdanie. Poszło o pieniądze?
Sytuacja zmieniła się w sobotę, kiedy to Seven & i Holdings wydał komunikat, w którym poinformował, że rezygnuje z inwestycji. "Firma nie była w stanie osiągnąć porozumienia ze sprzedającym na warunkach, które jej zdaniem leżałyby w najlepszym interesie akcjonariuszy Seven & i Holdings oraz innych partnerów" - czytamy w komunikacie prasowym wydanym przez japońskiego giganta.
Mimo zaawansowanego etapu rozmów, stronom nie udało się wypracować porozumienia finansowego lub strategicznego. W opinii ekspertów, sporną kwestią mogła być cena. "Obydwa podmioty są notowane na giełdzie i w pewnym momencie wycena wskaźnikowa pod względem EV/EBITDA Grupy Żabka byłą o kilkadziesiąt procent wyższa niż Seven & i Holdings. Co dawało jej przewagę w negocjacjach. EV/EBITDA to metoda wyceny przedsiębiorstw, która określa, ile lat działalności operacyjnej firmy potrzeba, aby pokryć całkowity koszt jej zakupu. Sytuacja się zmieniła i aktualna wycena polskiej spółki wynosi 12, a właściciela 7-Eleven - 7.5.
Interia Biznes zwróciła się do Biura Prasowego Żabka Polska o komentarz dotyczący wycofania się Seven & Holdings z transakcji oraz reakcji giełdy. Biuro poinformowało, że "spółka nie komentuje żadnych doniesień dotyczących potencjalnych transakcji na jej istniejących akcjach".












