Przełom sierpnia i września przyniósł kolejną zwyżkę cen gazu - wspomniane 70 euro/MWh to najwyższy poziom od stycznia 2023 roku. Dodatkowo gromadzenie zapasów przed kolejną zimą idzie opornie - jak wynika z danych Gas Infrastructure Europe, europejskie magazyny gazu zapełnione są ledwie w 65 proc.
Europejskie magazyny gazu wciąż czekają na zapełnienie przed kolejną zimą
Szczególny niepokój może budzić stan zapasów w Niemczech (największe magazyny w UE przy największym krajowym zużyciu gazu) - zbiorniki u naszego zachodniego sąsiada wypełnione są ledwie w połowie. Polska na tym tle wygląda dobrze - z danych GIE wynika, że mamy ponad 90-proc. wypełnienie magazynów.
"Wyjątkowo trudna sytuacja występuje w Niemczech oraz w Holandii. Kraje będące kolejno na pierwszym i trzecim miejscu pod względem przestrzeni magazynowej w UE (będącej buforem dla rynku energii w razie zakłóceń podaży gazu lub wyższego popytu), wykazują bardzo niski poziom zgromadzonych dotychczas zapasów" - zwraca uwagę Magdalena Płaczek, analityk Unimotu, w najnowszym cyklicznym "Przeglądzie rynków surowcowych".
Podkreśla, że z Cieśniny Ormuz nadal nie wypływały gazowce z LNG (chociaż były próby), a dane za lipiec potwierdziły prognozy wysokiego importu LNG przez konkurentów z Azji, co wzmacniało presję cenową w hubie TTF.

Cieśnina Ormuz wciąż zablokowana. Katar przedłuża działanie "siły wyższej" i nie eksportuje gazu
Eksperci alarmują, że ceny gazu w Europie tylko w ciągu kilku ostatnich miesięcy wzrosły o ponad 50 proc., a końca konfliktu na Bliskim Wschodzie nie widać. Z rynku trwale został wyłączony istotny dostawca - Katar. Spółka Qatar Energy właśnie poinformowała, że przedłuża stan "siły wyższej" na październik. To oznacza, że wciąż nie będzie realizować zawartych kontraktów. Warto przypomnieć, że Katar miał blisko 20-proc. udział w globalnych dostawach LNG przed wybuchem obecnego konfliktu w rejonie Zatoki Perskiej.
Jak podaje Kpler monitorujący ruch statków, liczba jednostek przepływających dziennie przez Ormuz spadłą do wartości jednocyfrowych.
"Liczba statków przepływających przez Cieśninę Ormuz w pierwszym dniu tygodnia spadłą do pięciu, czyli mniej niż 10-dniowa średnia wynosząca około 14" - informuje Reuters analizując dane Kpler. "Dane Kplera pokazują, że cztery statki wpłynęły do cieśniny, a jeden z niej wypłynął" - wylicza agencja, podkreślając, że statki przepływające przez cieśninę z wyłączonymi transponderami nie są wliczane do obliczeń.
Co więcej, przez Ormuz nie płynie ropa czy gaz. Kpler informuje, że spośród statków, które weszły do Cieśniny w poniedziałek, jeden był pustym, niewielkim gazowcem, który dotarł tzw. szlakiem irańskim, a pozostałe trzy to załadowane masowce.
Europa (w tym Polska) większość LNG importuje z USA. Wspomniane dostawy z Kataru, jeszcze przed wybuchem obecnej wojny na Bliskim Wschodzie stanowiły ponad 20 proc. dostaw LNG do Polski.










