Analitycy serwisu e-petrol.pl zauważyli, że kierowcy tankowali już olej napędowy w cenie przekraczającej 8 zł/l (w październiku 2022 roku), jednak obecnie po 23-groszowej podwyżce kosztuje on średnio 8,22 zł za litr - najwięcej w historii.
Ceny benzyny i diesla na polskich stacjach paliw rekordowo wysokie
Benzyna podrożała o 11 groszy - litr kosztuje średnio 7,55 zł, czyli najwięcej w tym roku.
Staniał natomiast autogaz - jego średnia ogólnopolska cena, po obniżce o 6 groszy, po raz pierwszy od początku marca spadła poniżej 3 zł. Za litr LPG trzeba zapłacić średnio 2,99 zł.
Gdzie tankowanie jest najtańsze, a gdzie najdroższe?
Najtańsze paliwa dostępne są w województwie pomorskim. W regionie tym popularna Pb kosztuje 7,48 zł, a za litr diesla trzeba płacić 8,09 zł. Najniższe ceny autogazu odnotowano z kolei na Lubelszczyźnie - średnia stawka za litr LPG wynosi w tym województwie 2,96 zł.
Z kolei najwięcej za benzynę płacą kierowcy w woj. mazowieckim, kujawsko-pomorskim, podkarpackim, śląskim i opolskim - średnio 7,59 zł za litr. Najwyższe ceny diesla - średnio 8,24 zł/l odnotowane zostały w woj. dolnośląskim, kujawsko-pomorskim, mazowieckim, opolskim, podkarpacki i zachodniopomorskim. Najdroższy autogaz - przeciętnie 3,09 zł/l jest na stacjach paliw w woj. lubuskim.
Donald Tusk o powrocie programu CPN
O sytuacji na rynku paliw mówił w środę, 5 sierpnia, Donald Tusk. Premier został zapytany na konferencji prasowej, czy rząd planuje interwencję na rynku paliw i czy program CPN (Ceny Paliwa Niżej) zostanie wznowiony.
Szef rządu wskazał na wstępie swojej odpowiedzi, że Donald Trump dał dość wyraźnie do zrozumienia, że rozmowy z Iranem idą w dobrym kierunku. Przypomniał, że zdaniem prezydenta USA, niewykluczone jest, iż w ciągu 48 godzin cieśnina Ormuz będzie odblokowana. Dodał także, że w związku z tym ceny paliw na świecie "minimalnie, ale spadają" trzeci dzień z rzędu.
"Dzisiaj z ministrem finansów będę rozmawiał o tych możliwościach przynajmniej częściowego zastosowania, może nie w pełni CPN, ale decyzji, która przynajmniej trochę ulżyłaby polskim kierowcom, szczególnie w tym czasie powrotu z wakacji. [...] Każdego dnia będziemy przygotowani do ewentualnej reakcji, gdyby znowu coś złego się zdarzyło, ale poczekajmy te 48 godzin" - powiedział premier.











