Spis treści:
- Wojny znacząco podbijają ceny gazu w Europie
- Magazyny gazu w Europie powoli pustoszeją
- Konflikty destabilizują rynek gazu - potrzebne jest zwiększenie zdolności do magazynowania surowca
Ceny gazu w hubie TTF (kontrakty na najbliższy miesiąc) spadły w środę w reakcji na zapowiedzi prezydenta USA Donalda Trumpa o możliwym końcu wojny z Iranem. Przez rynki surowcowe przetoczyła się w środę fala optymizmu - w przypadku gazu wycena kontraktów została sprowadzona do ok. 48 euro za MWh. Tak tanio nie było od początku obecnej bliskowschodniej wojny (poza jednym krótkotrwałym epizodem w połowie marca).
"Indeksy strachu wyraźnie spadły. Rynek liczył ze ostatnie sygnały Trumpa wskazują na scenariusz deeskalacji. (...) Uwaga kieruje się na zapowiadane nocne (dla nas) przemówienie Trumpa" - komentował po południu w środę Konrad Ryczko, analityk DM BOŚ zwracając jednak uwagę, że rynki nie są pewne deeskalacji, zwłaszcza, że Donald Trump w środę ponownie wspomniał o "niszczeniu Iranu" (intencje Białego Domu nie są pewne).
Wojny znacząco podbijają ceny gazu w Europie
Warto jednak przypomnieć, że przed obecnym konfliktem gaz był znacząco tańszy - jego cena utrzymywała się w pobliżu poziomu 30 euro za MWh.
Bliskowschodnia wojna, jak wyliczają eksperci, "napędziła" ok. 50-proc., wzrost wyceny kontraktów na TTF. Cytowani przez agencje informacyjne analitycy podkreślają, że obecna zniżka cen gazu na TTF to kilkanaście procent (od początku tygodnia).
Wykres 1. Notowania gazu w hubie TTF - ostatni miesiąc (TradingView)

Wykres 2. Notowania gazu na TTF - ostatnie 5 dni (TradingView)

Dodajmy, że choć wzrosty cen gazu w czasie obecnej wojny USA i Izraela z Iranem przedstawiane były jako "dramatyczne", to nie dorównują cenowemu "wystrzałowi", z jakim mieliśmy do czynienia zaraz po rozpoczęciu pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę. W 2022 roku gaz na TTF przeskoczył wyraźnie 100 euro za MWh, a incydentalnie nawet 200 euro za MWh. W latach 2023-2025 ceny gazu w Europie - między innymi dzięki dywersyfikacji dostaw i porzuceniu rosyjskiego surowca - ustabilizowały się na poziomie 30-40 euro za MWh.
Magazyny gazu w Europie powoli pustoszeją
W tym roku wiele europejskich krajów przywitało wiosnę z mocno przewietrzonymi magazynami gazu. Niemcy (największe magazyny i największe zużycie gazu) miały na koniec marca zapełnienie magazynów na poziomie ledwie 22 proc. Podobnie Francja i Belgia. Holendrzy na 31 marca raportowali o krytycznym poziomie napełnienia gazowych magazynów na poziomie niespełna 5 proc.
Na tle wielu krajów UE polskie zapasy gazu wydają się niezwykle pokaźne. Na koniec marca polskie magazyny były wypełnione w 45 proc.
Dodajmy, że Europa - po rezygnacji z rosyjskiego surowca - kupuje gaz w USA (LNG) oraz np. w Norwegii (robi to m.in. Polska). Ważnym dostawcą był też Katar, ale po zbombardowaniu infrastruktury LNG przez Iran, QatarEnergy zawiesiło dostawy, powołując się na "siłę wyższą". Najpewniej dostawy z Kataru nawet w przypadku zakończenia konfliktu nie zostaną szybko wznowione, ze względu na uszkodzenia infrastruktury służącej produkcji i transportowi katarskiego LNG.
Konflikty destabilizują rynek gazu - potrzebne jest zwiększenie zdolności do magazynowania surowca
Globalne konflikty ostatnich lat pokazały, jak ważne jest magazynowanie gazu w Europie, która wydobywa mniej gazu, niż zużywa.
"Operator systemu magazynowania gazu, Gas Storage Poland (GSP), analizuje budowę kawernowych magazynów gazu jako element strategii. Takie rozwiązania mają być niezbędne w kontekście rozwoju energetyki gazowej i rosnącego zapotrzebowania na elastyczne usługi magazynowe" - informował w lutym br. Gas Storage Poland.
W perspektywie długoterminowej GSP widzi konieczność budowy nowych kawernowych magazynów gazu. Nowe magazyny są potrzebne nie tylko dla stabilizowania szoków wynikających np. z konfliktów, ale także dla obsługi transformacji energetycznej (odejście od węgla) podczas której gaz pozostaje paliwem przejściowym.
Dodajmy, że obsługiwane przez Gas Storage Poland magazyny mają pojemność ok. 3 mld m sześc.













