Ceny gazu rosną mimo doniesień o ofercie Iranu zakładającej przywrócenie ruchu w cieśnienie Ormuz. Jak podawał portal Axios, Teheran przedstawił USA plan zakładający otwarcie żeglugi i zakończenie wojny, ale przesuwający na później negocjacje dotyczące programu nuklearnego. Stany Zjednoczone jeszcze nie odpowiedziały na ofertę.
Rosną ceny gazu na rynkach. To efekt impasu na Bliskim Wschodzie
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie ICE Entawex Dutch TTF rosną o 0,6 proc. do 45,12 euro za MWh. Wcześniej rosły o 2,2 proc.
Dla porównania, przed wybuchem wojny 27 lutego majowe kontrakty były wyceniane na 31,50 euro za MWh. W trakcie wojny szczytowa cena 19 marca sięgnęła 61,81 euro za MWh, więc obecne poziomy i tak są niższe od wojennych szczytów.
Jeszcze 17 kwietnia był większy optymizm wśród inwestorów względem zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie. Wtedy cena majowych kontraktów Dutch TTF wynosiła 38,77 euro za MWh.
Brak postępu w negocjacjach pokojowych na Bliskim Wschodzie. LNG dalej nie jest eksportowany z Zatoki Perskiej
W weekend Donald Trump odwołał zaplanowaną wizytę przedstawicieli USA w Pakistanie na rozmowy z Iranem o zakończeniu wojny. Stwierdził, że Teheran nie ma "żadnych kart" i jeśli chce pokoju, może po prostu zadzwonić do przedstawicieli Stanów Zjednoczonych. Jednocześnie prezydent USA miał powiedzieć Axios, że impas nie oznacza wznowienia operacji militarnej.
Skutkiem impasu w negocjacjach jest dalsza obustronna blokada cieśniny Ormuz, przez którą przepływało ok. 20 proc. światowego handlu LNG. Od ataku USA i Izraela na Iran nie wyeksportowano żadnego ładunku gazu z Zatoki Perskiej.














