W środę 22 lipca ceny ropy rosną o ok. 2,5 proc., benchmarkowe kontrakty na ropę Brent po raz pierwszy od sześciu tygodni zbliżyły się do granicy 95 dolarów. To efekt wciąż trwającej wymiany ciosów między siłami USA i Iranu.
Ceny ropy rosną, konflikt USA-Iran może eskalować
Ceny za baryłkę ropy Brent wzrosły o 2,7 proc. do 93,42 dolarów za baryłkę. Z kolei ropa WTI podrożała o 2,4 proc. do 86,39 dolarów za baryłkę.
"Istnieją obawy, że konflikt między USA i Iranem może eskalować, zamiast się wychładzać w najbliższym czasie, co stoi za wzrostem cen ropy" - powiedział AFP analityk Briefing.com, Patrick O'Hare.
100 dolarów za baryłkę znowu na horyzoncie
Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że Iran nie będzie mógł sprawować kontroli nad ruchem w cieśninie Ormuz, kluczowej dla transportu ropy na świecie. Dodał, że o ile Stany Zjednoczone chcą prowadzić konstruktywne rozmowy, to jego zdaniem "Iran nie bierze negocjacji na poważnie".
O'Hare powiedział, że słowa Rubio o niebraniu poważnie negocjacji przez Iran spowodowały niepokój na rynku. Tym samym ceny ropy wzrosły, mimo że jeszcze kilka tygodni temu były bliskie poziomów przedwojennych. Jego zdaniem powrót do cen na poziomie 100 dolarów za baryłkę jest możliwy.
Z kolei Donald Trump po ostatnich atakach USA na Iran zapowiedział, że "nie skończył" jeszcze wojny, która kosztowała Stany już 37,5 mld dolarów. Prezydent zadeklarował, że USA mogą zrzucić bomby na cywilną infrastrukturę, za każdym razem, gdy Teheran uderzy w tankowce przepływające przez cieśninę Ormuz.














