W skrócie
- Ropa Brent zdrożała do poziomu 105 dolarów za baryłkę, co jest reakcją rynku na brak perspektyw na szybkie zakończenie konfliktu na Bliskim Wschodzie.
- Można się spodziewać jeszcze wyższych cen na polskich stacjach benzynowych.
- Rosną szanse na podwyżki stóp procentowych w USA na najbliższym posiedzeniu Fed.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nie ma nadziei nie tylko na rychłe obniżki kosztów tankowania, ale nawet na zahamowanie kroczących podwyżek. Wycena kontraktów na ropę Brent przekroczyła w czwartek 105 dolarów.
Ceny wciąż rosną - nie widać końca podwyżek
"Na wyobraźnię wpływa ropa - futures na WTI naruszyły poziom 100 USD, a Brent poziom 105 USD - to 5 proc. powyżej poziomów z wczoraj" - komentuje Marek Rogalski, analityk DM BOŚ. "Rynek eskaluje, bo nie widzi szans na rychłe porozumienie pomiędzy USA, a Iranem - chyba, że coś pojawi się przy okazji zaplanowanego na 24 września spotkania prezydentów Chin i USA w Waszyngtonie" - dodaje ekspert. Marek Rogalski zwraca uwagę na szacunki inwestorów dotyczące wpływu rosnących cen ropy na wrześniową inflację PPI w USA. "Wrześniowa podwyżka staje się bardziej prawdopodobna. Prawdopodobieństwo takiego ruchu skoczyło dzisiaj do 66 proc." - wylicza analityk DM BOŚ.
Dla porządku dodajmy, że polscy kierowcy przyzwyczajają się do galopady cen paliw. Tankowanie diesla na polskich stacjach nigdy wcześniej nie kosztowało tak dużo jak obecnie. Z najnowszego raportu cenowego, zrealizowanego przez e-petrol.pl, wynika, że po 36-groszowej podwyżce litr oleju napędowego kosztuje średnio 8,75 zł (dane ze środy). To najwyższa cena tego paliwa w historii notowań e-petrol.pl.
ZOBACZ TAKŻE: Ceny ropy i gazu wystrzeliły. Padają psychologiczne granice, otwiera się w nowym oknie
Reuters w czwartek zauważa, że ceny ropy naftowej nadal budzą obawy inwestorów, po tym jak w środę cena ropy Brent po raz pierwszy od lipca wzrosła powyżej 100 dolarów za baryłkę. Wzbudziło to obawy o ponowną presję inflacyjną w momencie, gdy rentowność obligacji w największych gospodarkach utrzymuje się w pobliżu poziomów najwyższych od dziesięcioleci.
Ropa Brent powyżej 100 dolarów za baryłkę to sygnał do możliwych dalszych wzrostów
"Myślę, że przekroczenie przez ropę Brent poziomu 100 dolarów zostało odebrane przez wielu uczestników rynku jako znaczące wydarzenie w obecnej sytuacji" - agencja cytuje Nicka Twidale, głównego stratega rynkowego w ATFX Global.
Twidale sugeruje, że traderzy, którzy wstrzymywali się z działaniami w nadziei na zawarcie porozumienia pokojowego na Bliskim Wschodzie, mogą teraz "uderzyć", gdy tylko ujawni się perspektywa dłuższego konfliktu". To może popychać ceny ropy w górę.
Eksperci nie ukrywają, że sporo niepokoju na rynek przyniosły najnowsze deklaracje Donalda Trumpa - pomysł wypłacenia "dywidendy" Amerykanom (5 tys. dolarów) jeśli jego partia wygra listopadowe wybory do Kongres. Donald Trump jednocześnie złożył kolejną "obietnicę" - tym razem stwierdził, że ropa potanieje, gdy jego partia wygra polityczna potyczkę w USA.











