Przypomnijmy, że od wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie pod koniec lutego bieżącego roku, kluczowy szlak dla morskiego transportu ropy - cięśnina Ormuz - dalej jest sparaliżowany dla standardowego ruchu handlowego. Po atakach Huti 10 września na infrastrukturę Saudi Aramco, uszkodzony został ropociąg Wschód-Zachód, otwiera się w nowym oknie, co było dodatkowym czynnikiem zwiększającym presję na ceny ropy.
Ceny ropy spadają, rynek liczy, że eksport z Arabii Saudyjskiej wróci do normy
Notowania kontraktów terminowych na ropę Brent spadają w tempie 1,83 proc. do 102 dolarów za baryłkę. Z kolei kontrakty terminowe na ropę WTI spadają w tempie 1,87 proc. do 94,28 dolarów za baryłkę. Jeszcze w sobotę, ceny ropy Brent zbliżały się do 110 dolarów., otwiera się w nowym oknie
Rynki mają nadzieję, że Arabii Saudyjskiej uda się przywrócić około połowę dostaw ropy w ciągu kilku dni. Według analityków JP Morgan, mimo zakłóceń przepływy ropy z Arabii Saudyjskiej są zaskakująco silne. Łącznie oszacowali, że przepływ ropy w ostatnich 10 dniach wyniósł 17,1 mln baryłek dziennie. Dla porównania, w 2025 roku wynosił 23,2 mln baryłek dziennie.
Zwiększają się przepływy ropy. Jest lepiej niż w sierpniu
Jak deklaruje admirał Brad Cooper, szef Dowództwa Centralnego Stanów Zjednoczonych w ostatnich dwóch tygodniach zwiększył się wolumen ropy transportowanej przez cieśninę Ormuz dzięki amerykańskim eskortom. Statki płynęły jednak z transponderami, co utrudnia weryfikację amerykańskich deklaracji.
Dane z dostaw wskazują jednak, że w sobotę i niedzielę przez cieśninę Ormuz przepłynęło 12 statków towarowych, gdy w poprzedni weekend przepłynęło ich 35. Z kolei dane firmy analitycznej Kpler wskazały, że eksport z kartelu OPEC wzrósł do nieco ponad 4 mln baryłek dziennie we wrześniu, po spadku z sierpnia do 2,4 mln baryłek dziennie (co było najniższym poziomem od 2013 roku).
Według analityków JP Morgan, dane satelitarne wskazują, że średni wolumen transportu baryłek przez cieśninę Ormuz w ciągu ostatnich sześciu dni wyniósł 2,9 mln baryłek dziennie, gdy w sierpniu wynosił 700 tys. baryłek/dzień.
Wciąż wiele zależy od wojny USA-Iran. Trump musi zdecydować między "rozwaleniem całego kraju"
Z racji, że ceny ropy wywindowała wojna USA i Izraela z Iranem, od jej dalszego przebiegu zależą notowania ropy. Prezydent Donald Trump powiedział w niedzielę w Fox News, że "musi zdecydować między rozwaleniem całego kraju [Iranu - dop. red.], a dalszymi sankcjami lub zawarciem porozumienia". Nie wykluczył spotkania z prezydentem Iranu, Masudem Pezeszkianem w Nowym Jorku.
Trump powiedział, że jest obecnie "w trybie decyjnym" i na stole ma trzy opcje: "czy i kiedy rozwalić cały kraj, pozwolić im gnić gospodarczo, czy zdecydować się na zawarcie porozumienia".










