Donald Trump w środę zapowiadał kolejne uderzenia na cele w Iranie. W nocy ze środy na czwartek (z 10 na 11 czerwca) Stany Zjednoczone przeprowadziły ataki na "wiele celów". Celem było wywarcie presji na Teheran, by ten podpisał porozumienie, ale takie działanie niesie za sobą ryzyko eskalacji konfliktu - wskazuje Axios. Niestabilna sytuacja przyczyniła się do wzrostu cen ropy na światowych rynkach.
Ceny ropy rosną po atakach USA na Iran
O godz. 2:43 GMT (czyli 4:43 czasu polskiego) kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 1,48 dol. (1,59 proc.), osiągając wartość 94,58 dol. za baryłkę. Odnotowano także wzrost cen ropy WTI o 1,71 dol., (1,90 proc.), do wartości 91,74 dol. - informuje Reuters.
Tymczasem po godz. 6:00 czasu polskiego cena baryłki ropy Brent wynosiła 94,79 dol., co oznacza kontynuację tendencji wzrostowej. Baryłka ropy crude kosztowała zaś 91,90 dol.
Kruche zawieszenie broni na Bliskim Wschodzie
To już druga noc amerykańskich ataków na cele w Iranie. Eskalacja ma związek z zestrzeleniem należącego do USA śmigłowca Apache, do którego doszło 8 czerwca podczas patrolu w okolicach cieśniny Ormuz. Donald Trump informował wówczas na swoim portalu społecznościowym Truth Social, że Stany Zjednoczone "muszą, z konieczności, odpowiedzieć na ten atak".
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) w środę (10 czerwca) poinformowało, że ataki USA na irańskie cele ("kolejne uderzenia w ramach samoobrony na wiele celów w Iranie, na rozkaz naczelnego dowódcy") rozpoczęto o godz. 17:15 czasu wschodnioamerykańskiego, a o ich zakończeniu powiadomiono ok. godz. 21, czyli 3 w nocy czasu polskiego - wskazuje PAP. Ponadto CENTCOM wskazuje, że cele "stanowiły zagrożenie dla sił amerykańskich oraz statków handlowych przemieszczających się po wodach regionu", a ataki były "odpowiedzią na nieuzasadnioną i trwającą agresję Iranu".
Teheran ogłosił zaś całkowitą blokadę cieśniny Ormuz dla tankowców i statków handlowych. Irańskie wojsko grozi atakiem na każdą jednostkę, która spróbuje przez nią przepłynąć.
Przypomnijmy, że formalnie między USA a Iranem obowiązuje zawieszenie broni. Trwają trudne negocjacje w sprawie podpisania porozumienia pokojowego. Sytuacja jest jednak dynamiczna, co niepokoi inwestorów.
Jednocześnie, jak pisaliśmy już w Interii Biznes, Donald Trump przekazał za pośrednictwem wpisu na Truth Social, że amerykańskie wojsko pomogło w tajnym transporcie 100 mln baryłek ropy przez cieśninę Ormuz. Dodał też, że to USA kontrolują drogę wodną, "dlatego cena wynosi 85-90 dolarów za baryłkę, a nie 250 dolarów".














