W lipcu 2026 roku światowy indeks cen żywności FAO wzrósł o 1 proc. rok do roku, co jest najwyższym poziomem od stycznia 2023 roku. Z kolei jak wynika z danych przytoczonych przez "Rzeczpospolitą", w Polsce ceny żywności spadają w tempie 0,8 proc. rdr. przy inflacji 3 proc.
Ceny żywności w Polsce spadają dzięki splotowi korzystnych czynników
Ekonomista ING BSK w rozmowie cytowany przez dziennik prognozuje, że spadek cen żywności w ujęciu rocznym utrzyma się w najbliższych miesiącach. Nie potrwa to jednak długo, bo jego zdaniem już pod koniec 2027 roku powinniśmy spodziewać się, że tempo wzrostu cen żywności przegoni inflację z powodu wygaszania korzystnych dla Polski czynników gospodarczych.
Z kolei Jakub Olipra, starszy ekonomista Banku Credit Agricole wskazuje, że ceny owoców spadają dzięki napływowi taniego importu z południa Europy. To kompensuje mniejszą podaż w kraju wywołaną przymrozkami i suszą. Dlatego w sierpniu spodziewa się utrzymania deflacji żywności, ale pod koniec roku może nastąpić odbicie.
W przyszłym roku ceny żywności mogą wzrosnąć nawet o 7 proc.
Jak mówi Olipra, pod koniec roku podrożeć może mleko, a od przyszłego roku wieprzowina. Zdaniem ekonomisty wpłynie na to splot sytuacji pogodowej, trudności na rynku nawozów, dołka cyklu produktów i niskiej bazy. Tym samym w II połowie 2027 roku inflacja żywności może zbliżyć się nawet do 7 proc.
"Rz" podaje, że kluczowym czynnikiem dla przyszłorocznych cen produktów rolnych pozostają ceny nawozów, które są pod silną presją wywołaną wojną w Zatoce Perskiej.












