W skrócie
- Ceny plastiku w Chinach wzrosły o prawie 60 proc. z powodu napięć na linii USA-Izrael-Iran i wyższych cen ropy.
- Produkcja plastiku w Chinach spadnie w kwietniu o około jedną trzecią, a centra logistyczne są przeciążone.
- Część zakładów chemicznych odmówiła realizacji wcześniej podpisanych kontraktów na niskie ceny, realizując zamówienia tylko po wyższych cenach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Chinom przypada prawie 35 proc. udziału w globalnej produkcji tworzyw sztucznych. W związku z eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie ceny plastiku wzrosły na południu kraju o prawie 60 proc., zapasy maleją, a centra logistyczne są przeciążone.
Wojna na Bliskim Wschodzie uderza w Chiny. Produkcja plastiku coraz droższa
Koszty produkcji plastiku gwałtownie rosną ze względu na podwyżki cen ropy i gazu, a jak wskazują eksperci, wzrost kosztów może utrzymywać się jeszcze długo po jego zakończeniu. Sytuacja ta uderza w Chiny, którym eksport wyrobów z tworzyw sztucznych przyniósł w ubiegłym roku 106 mld dol. Jak zauważa Business Insider, to około 4 proc. całości eksportu Chin.
Chiny produkują blisko połowę światowego kauczuku syntetycznego, a niedobory nafty potrzebnej do jego produkcji spływają w dół łańcucha dostaw, zmuszając producentów towarów takich jak opony i rękawice do rozważenia podniesienia cen lub przejścia na kauczuk naturalny. Według Xinhua Jing, analityka SCI cytowanego przez Reutersa, produkcja w Chinach spadnie w kwietniu o około jedną trzecią z powodu wojny.
Konflikt winduje ceny tworzyw sztucznych
Peng Xin, dyrektor generalny Guangdong Rongsu New Material, Inc. podkreślił, że od marca ceny w południowych Chinach gwałtownie rosną, o około 60 proc. i "nic nie wskazuje na to, by ten trend miał się zatrzymać". Przekłada się to na niższe marże producentów wyrobów z tworzyw sztucznych, zakłócenie logistyki i nadmiarowe zakupy w całym łańcuchu dostaw w Zhangmutou, największym centrum handlu tworzywami sztucznymi w kraju. Peng dodał, że zapasy w jego fabryce się wyczerpały, a nowe surowce są teraz kupowane po wyższych cenach rynkowych.
Z kolei Zheng Bin, kierownik ds. marketingu w Plas Business Net, internetowej platformie handlowej i cenowej dla tworzyw sztucznych, z której powszechnie korzystają handlowcy i producenci w Zhangmutou, wyjaśnił, że w związku z rosnącymi obawami firmy zaczęły gromadzić zapasy. Zakłady petrochemiczne w regionie górniczym, borykające się z niedoborami ropy naftowej i surowców, miały zostać także zmuszone do podniesienia cen. Niektóre zdecydowały się na odmowę realizacji wcześniej podpisanych kontraktów na niskie ceny, realizując jedynie zamówienia po tych wyższych.
Liczne dostawy przełożyły się również na przeciążenie magazynów i dróg. "W szczytowym momencie zatorów Zhangmutou było zablokowane przez prawie tydzień. Korki miały długość około 10-15 kilometrów, każdy magazyn był zatłoczony" - poinformował Han Bing, zarządzający magazynem od 2018 r. Jak stwierdził, ten rok był najbardziej pracowitym w jego historii - dzienny obrót wzrósł dwukrotnie z około 500 ton do około 1000 ton.












