Arabskie kraje nad Zatoką Perską nadrabiają wieloletnie zaległości w planowaniu i rozbudowie infrastruktury rurociągowej, która pozwalałaby na transport ropy i gazu z ominięciem cieśniny Ormuz. Takim rurociągiem dysponuje Arabia Saudyjska, dostarczając ropę do portu nad Morzem Czerwonym.
Podobnym rurociągiem dysponują już Zjednoczone Emiraty Arabskie (prowadzi do portu nad Zatoką Omańską omijając cieśninę Ormuz (pozwalając na swobodny dostąp statków z Morza Arabskiego/Oceanu Indyjskiego), ale jego przepustowość jest dalece niewystarczająca.
"Zjednoczone Emiraty Arabskie przyspieszą budowę nowego rurociągu naftowego omijającego cieśninę Ormuz" - informuje w piątek AFP. Agencja tłumaczy, że rurociąg Zachód-Wschód podwoi przepustowość już istniejącej rurociągowej infrastruktury państwowego giganta naftowego ADNOC i ma zostać uruchomiony w przyszłym roku.
Zjednoczone Emiraty Arabskie chcą szybciej budować nowy odcinek rurociągu omijającego cieśninę Ormuz
Istniejący, 360-kilometrowy rurociąg z pól naftowych Habshan do Fudżajry ma przepustowość 1,8 miliona baryłek dziennie, a to za mało.
Następca tronu Abu Zabi, szejk Khaled bin Mohamed bin Zayed Al Nahyan, "polecił ADNOC przyspieszenie realizacji projektu" - donosi AFP.
Choć budowa rurociągów omijających cieśninę Ormuz wydaje się logistycznie uzasadniona, nie daje w przypadku konfliktu zbrojnego pewnego bezpieczeństwa. Wspomniany port w Fudżajrze był już atakowany irańskimi pociskami. W ostatnim ataku, 4 maja, rannych zostało trzech obywateli Indii.
Warto przypomnieć, że obecna wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała, że Zjednoczone Emiraty Arabskie wystąpiły z kartelu OPEC.














