W skrócie
- Chiński gigant JD.com dąży do przejęcia większościowych udziałów w Ceconomy, właścicielu sieci MediaMarkt i Saturn, co może wywołać przełom na europejskim rynku AGD i RTV.
- Federalny Urząd Kartelowy w Niemczech wyraził zgodę na transakcję, lecz ostateczna decyzja należy do niemieckiego rządu, który może mieć zastrzeżenia z zakresu bezpieczeństwa.
- Wejście JD.com do Europy oznacza duże wyzwanie dla polskich detalistów, takich jak Media Expert czy Euro RTV AGD, oraz może skutkować zmianą standardów obsługi i oferty w branży elektronicznej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Chiński gigant e-commerce JD.com chce przejąć większościowy pakiet udziałów w niemieckim właścicielu sieci MediaMarkt i Saturn - koncernie Ceconomy. Oferta opiewa na kwotę 4 mld euro.
Zgodę na transakcję wyraził już Federalny Urząd Kartelowy w Niemczech (BKartA). Prezes Andreas Mundt nie znalazł powodów, dlaczego przejęcie nie miałoby zostać sfinalizowane. W jego ocenie chiński koncern do tej pory działał w Niemczech w bardzo ograniczonym zakresie - np. poprzez sklep internetowy joybuy. "Fuzja ma więc jedynie nieliczne punkty styczne pod względem konkurencji i nie budzi zastrzeżeń z punktu widzenia prawa antymonopolowego"- ocenił.
Chiński gigant przejmuje udziały w MediaMarkt i Saturn. Europejski handel przeżyje wstrząs?
Transakcja - o ile zostanie sfinalizowana - może mieć kolosalne znaczenie dla europejskiego rynku. Ceconomy - posiadające m.in. marki MediaMarkt i Saturn - uznawane jest za największego europejskiego sprzedawcę detalicznego elektroniki. Zatrudnia około 50 tys. osób na całym świecie, w tym 17 tys. w Niemczech.
Firma prowadzi ponad 1000 sklepów z elektroniką użytkową w jedenastu krajach - w tym również w Polsce. Generuje przychody w wysokości 22,4 mld euro. Co ważne, około 24 proc. sprzedaży generowane jest w internecie.
JD.com przygotowywał się do przejęcia Ceconomy z jej markami od lat - wskazuje Wojciech Konecki, prezes APPLiA Polska (Ogólnopolskiego Związku Producentów AGD i HVAC). - Przejęcie firmy z samej czołówki detalistów naszego kontynentu pozwoli jej z dnia na dzień stać się jednym z najważniejszych graczy oferujących swoją usługi nie tylko w sieci, ale także w sklepach stacjonarnych, które w branżach AGD RTV i nowoczesnych mediów mają nadal znaczenie - komentuje dla Interii Biznes.
Europejski handel detaliczny przeżyje bezprecedensowy wstrząs, porównywalny chyba tylko do wejścia na rynek firmy Amazon.
O strategicznym znaczeniu przejęcia mówi również Robert Krzak, manager, przedsiębiorca, ekspert i doradca klientów EY. - Chińczycy kupują największego stacjonarnego gracza w handlu dużym i małym AGD oraz RTV w Europie - wskazuje ekspert.
Transakcja zagrozi lokalnym graczom w Polsce?
Na polskim rynku skutki transakcji mogą odczuć przede wszystkim: Media Expert, Euro RTV AGD czy Neonet. - Polscy operatorzy odczują tę transakcję i cały proces w każdym punkcie swojej działalności - uważa Konecki. Dodaje jednak, że są to firmy "niewiarygodnie zaprawione w bojach, w tym także z konkurencją zagraniczną, która w ostatnim ćwierćwieczu wielokrotnie chciała wejść na rynek polski".
- Media Expert oraz Euro RTV AGD mają około 80 proc. rynku i to zarówno tego tradycyjnego stacjonarnego jak i internetowego. Bardzo trudno będzie z nimi walczyć, ale nie tylko z racji ich dominacji, ale jakości oferty oraz nowoczesnej technologii sprzedaży i znajomości nawyków konsumenckich - wyjaśnia Konecki.
- Wejście chińskich firm na europejski rynek detaliczny zawsze wiąże się z realnym ryzykiem - wskazuje z kolei Krzak. Wyjaśnia, że to może być duże zagrożenie dla producentów europejskich, a w konsekwencji także dla sprzedawców.
Myślę, że Chińczycy zaczną działać szybko - to nie zajmie im dużo czasu.
- Chińskie firmy będą miały lepsze kontakty ze swoimi rodzimymi producentami. Dlatego polscy gracze powinni mieć się na baczności, nawet w średnim terminie - dodaje ekspert.
Na pytanie, dlaczego zatem urząd antymonopolowy w Niemczech zezwolił na przejęcie, odpowiada: - Zapewne z tego powodu, że udziały rynkowe były zbyt niskie, by zablokować transakcję.
Prezes APPLiA Polska uważa jednak, że polskie firmy zdają sobie sprawę z olbrzymiego ryzyka i możliwości zmian rynkowych - nie tylko ze względu na wejście chińskiego operatora - ale również ze względu na zmiany sprzedaży po praktycznym wejściu w procesy sprzedaży technologii sztucznej inteligencji. - To może być "game changer" na miarę pojawienia się technologii sprzedaży online, ale z tym muszą się liczyć wszyscy, także JD.com - wskazuje.
Przejęcie MediaMarkt i Saturn przez Chińczyków oznacza spore zmiany dla klientów
W ocenie Wojciecha Koneckiego z APPLiA Polska, strategia chińskiej firmy nie będzie polegała tylko na zaatakowaniu najniższych segmentów. - Firma zapewne pokaże ofertę w każdym segmencie rynku, a wiadomo, że na najdroższych produktach najwięcej się zarabia, więc będzie miała bardzo szeroką ofertę także z górnej półki - wskazuje. Przewiduje, że oprócz nowych technologii pojawią się też nowe marki, które do tej pory nie były u nas znane lub były popularne, ale w innych branżach.

Ekspert oczekuje także zwiększenia jakości i szybkości obsługi klienta i to nie tylko w kwestii tempa dostawy - JD.com słynie bowiem z innowacyjnych rozwiązań logistycznych w Chinach, jak choćby dostawy w 60 minut. - Europejscy operatorzy również będą uczestniczyli w tym wyścigu i na pewno nie poddadzą się bez walki, a może nawet wymyślą nowe techniki, zmobilizowani wschodnią konkurencją - dodaje.
Robert Krzak wskazuje jeszcze na jedną istotną kwestię. - Patrzymy na rynek samochodowy - również w Polsce pojawiło się wiele chińskich marek, których wcześniej nie znaliśmy. Myślę, że podobnie może być z artykułami AGD i RTV - mówi w rozmowie z Interią Biznes.
Chiński gigant w Europie nie będzie miał łatwo
JD.com, z obrotem blisko 159 mld dol. w 2024 r., to największy detalista w Chinach i globalna firma technologiczno-usługowa oparta na łańcuchu dostaw. Jej atutami są własna logistyka i silne zaplecze technologiczne. To właśnie z tego powodu także rywalizacja największych globalnych graczy e-commerce w Europie stanie się jeszcze ciekawsza - Amazonowi czy Alibabie (AliExpress) wyrośnie poważny konkurent.
To będzie wojna na noże i siekiery, ale bardzo dla konsumentów ciekawa i przynosząca nowe usługi i technologie.
- JD.com będzie miał przewagę zrestrukturyzowanych sklepów stacjonarnych, co wbrew wieszczeniu niektórych ekspertów nadal pozostaje dla wielu konsumentów istotne - ocenia Konecki. Jednak jego zdaniem chiński gigant będzie musiał znaleźć pomysł, aby klient odwiedzający ich sklepy zrobił w nich zakupy, a nie traktował tylko jako showroom, w którym ogląda się produkty, a następnie zamawia w internecie w korzystniejszych cenach.
Rober Krzak przypomina, że MediaMarkt od dawna miał problemy - po wejściu do grupy Metro firma była targana konfliktami właścicielskimi i straciła dawną siłę rynkową.
Przejęcie MediaMarkt nie jest jednak przesądzone. Wszystko zależy od tego, czy zielone światło da rząd w Berlinie. Niemiecka minister gospodarki Katherina Reiche może zawetować decyzję BKartA, jeśli pojawią się zastrzeżenia związane z polityką bezpieczeństwa.
Sebastian Tałach












