W skrócie
- Władze Chin podwyższyły maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego do około połowy poziomu przewidzianego przez mechanizm cenowy.
- Podniesienie regulowanych limitów cen paliw ma na celu ograniczenie presji inflacyjnej i ochronę gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw przed wzrostem kosztów.
- System regulacji cen paliw w Chinach opiera się na cyklicznych przeglądach uwzględniających ceny globalne, koszty przetwarzania, podatki i marże dystrybucyjne.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pekin podnosi regulowane limity cen benzyny i diesla. Państwowa Komisja Rozwoju i Reform (NDRC) ogłosiła, że od północy w poniedziałek maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego wzrosną odpowiednio o 1160 juanów (ok. 168 dolarów) za tonę metryczną i 1115 juanów za tonę metryczną. W ten sposób zdecydowano się złagodzić skutki rosnących cen ropy na światowych rynkach.
Chiny "mrożą" podwyżki cen paliw
Chiński system cen paliw opiera się na cyklicznych przeglądach co 10 dni roboczych, podczas których uwzględnia się globalne ceny ropy, koszty przetwarzania, podatki oraz marże dystrybucyjne. Tym razem władze zdecydowały się ograniczenie presji inflacyjnej oraz ochronę gospodarstw domowych i przedsiębiorstw przed gwałtownym wzrostem kosztów, spowodowanym dalszą eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Skala podwyżki została ograniczona przez chińskie władze celowo - w standardowym mechanizmie wzrost powinien wynieść odpowiednio 2205 i 2120 juanów za tonę.
Chiny odpowiadają na sytuację na rynku paliw
Tymczasem kierowcy w całym kraju, przewidując poniedziałkowy wzrost cen ropy, w niedzielę wieczorem ustawiali się w kolejkach na stacjach benzynowych, co widać na postach opublikowanych na platformach Rednote i Weibo - zauważa agencja.
Reuters podaje również, że według szacunków analityków 10-procentowy wzrost cen ropy naftowej mógłby podnieść inflację cen producenta w Chinach, wynoszącą obecnie -0,9 proc., o 0,4 pkt pp. Ograniczenie wzrostu cen paliw oznacza, że część kosztów musi zostać przeniesiona na rafinerie i państwowe koncerny energetyczne. Jednocześnie, jak wynika z danych chińskiej firmy konsultingowej GL Consulting, wysokie ceny ropy naftowej mogą nadal hamować popyt konsumencki.











