Jak podało chińskie ministerstwo handlu, w odwecie za unijne sankcje 14 podmiotów z UE zostało wpisane na listę firm i instytucji objętych kontrolą eksportu, co w praktyce oznacza zakaz sprzedaży towarów dual-use. Chiny tłumaczą, że podjęły decyzję "w celu ochrony bezpieczeństwa narodowego i interesów państwa, a także wypełniania międzynarodowych zobowiązań w zakresie przeciwdziałania rozprzestrzenianiu broni".
Chiny nakładają sankcje na europejskie firmy, w tym dwa podmioty z Polski
Na liście firm objętych zakazem eksportu znalazły się dwa polskie podmioty - Vigo Photonics z Ożarowa Mazowieckiego oraz Politechnika Wrocławska. Ożarowska firma zajmuje się produkcją materiałów i przyrządów półprzewodnikowych do zastosowań fotonicznych i mikroelektronicznych oraz jest liderem na światowym rynku fotonowych detektorów średniej podczerwieni.
Chińskie sankcje nałożono też m.in. na niemieckiego giganta zbrojeniowego Rheinmetall, czeską firmę motoryzacyjną Tatra Trucks, francuskie centrum badawcze III-V LAB, włoskiego producenta silników elektrycznych Lafert Group czy holenderską firmę stoczniową IHC.
W sankcjach na Rosję oberwało się chińskim firmom. Państwo Środka odpowiada
Chiny odpowiedziały w ten sposób na 21. pakiet sankcji przeciw Rosji, którym objęto m.in. 14 chińskich przedsiębiorstw oskarżanych o dostarczanie Moskwie komponentów dla przemysłu zbrojeniowego.
Sankcje oznaczają bezwzględny zakaz eksportowania oraz przekazywania przez podmioty trzecie wyprodukowanych w Chinach technologii i materiałów dual-use. Odstępstwa od embarga będą wymagały zezwolenia od ministerstwa handlu Chin.













