W poniedziałek na rynkach światowych ceny ropy naftowej nieznacznie spadły. To wynik zapowiedzianej przez amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa operacji "Projekt Wolność", która ma odblokować transport w Cieśninie Ormuz.
Do wpływu tych zmian na ceny paliw odniósł się minister energii Miłosz Motyka. Na antenie radia TOK FM wyjaśnił, że jeżeli taki trend się utrzyma, to w ciągu najbliższych dni będzie widać efekt na stacjach.
- Spadek cen na rynkach światowych faktycznie będzie widoczny, tylko zawsze po kilku dniach - podkreślił.
Co dalej z cenami paliw?
Ocenił, że gdyby nie mechanizm Ceny Paliwa Niżej, kierowcy płaciliby za litr benzyny około 8 zł. Przypomniał, że pakiet działań - obniżka akcyzy i VAT - został przedłużony do połowy maja.
- W ciągu najbliższych dni będziemy analizowali sytuację na rynkach i to będzie determinowało nasze działania. Chcemy zachować maksymalną elastyczność w tym zakresie i na pewno, jeżeli doszłoby do kolejnego przedłużenia lub nie, to jest oczywiście wspólna decyzja na czele z samym premierem. To będzie pewnie na okres dwóch tygodni - wskazał.
Podkreślił, że kluczowa będzie sytuacja w cieśninie Ormuz, która może powodować znaczne wahania cen baryłek ropy.
Dopłaty dla górnictwa będą niższe?
Odniósł się również do dopłat dla górnictwa.
- Przygotowaliśmy ustawę, która gwarantuje program odejść, redukcji zatrudnienia na sprawiedliwych zasadach, bo tak też mówiliśmy dość jednoznacznie na początku naszej kadencji, że ta transformacja musi się odbywać w sposób sprawiedliwy, uzgodniona ze stroną społeczną, związkowcami. Ustawa o funkcjonowaniu górnictwa zmniejsza zatrudnienie w górnictwie, wobec czego ten plan jest realizowany, a więc te koszty także w każdym kolejnym roku będą niższe - ocenił.
Przypomniał, że rząd planuje także inwestycje w elektrownie szczytowo-pompowe.
- Bardzo mocno inwestujemy w złożone technologie. Po pierwsze chcemy, by minimum 40 proc. w tych inwestycjach stanowił nasz krajowy komponent. Po drugie, jeżeli są to inwestycje takie jak w Żarnowcu, przy magazynie bateryjnym, to jest to współpraca z LG. To jest stabilny partner, który ma firmy także w Polsce i który także dzięki temu będzie się mógł rozwijać. Natomiast kwestia elektrowni szczytowo-pompowych jest taką, która wymaga bardzo długich uzgodnień także ze środowiskiem samorządowym, lokalnym - wyjaśnił.
Podpisu pod ustawą ws. energetyki wiatrowej nie będzie?
Ocenił, że jeśli chodzi o rozwój OZE, rząd napotyka bariery w kontekście energetyki wiatrowej na lądzie.
- Nie będzie podpisu pod ustawą liberalizującą. Jak słyszę pana prezydenta (Karola - red.) Nawrockiego i jego deklaracje, to wydaje się to pewne - powiedział.
Dodał, że "cena energii powinna oscylować lub być jeszcze mniejsza, niż ta cena z taryf w roku poprzednim"
- Kwestia związana z przemysłem energochłonnym wymaga ułożenia. W ciągu najbliższych kilkunastu dni zaprezentujemy także przemysłowi energochłonnemu propozycje w tym zakresie - wyjaśnił.














