Porozumienie UE-Mercosur zostało przyjęte przez Radę Unii Europejskiej na początku stycznia. W pierwszy etapie, który wejdzie w życie 1 maja, obejmie ono wyłącznie obszar handlu, co oznacza zniesienie ceł i barier dla części towarów.
Elementy pozahandlowe, takie jak ochrona inwestycji czy zamówienia publiczne, będą wymagały pełnej ratyfikacji przez parlamenty narodowe oraz Parlament Europejski. W odpowiedzi na obawy rolników przewidziano mechanizm ochronny, który pozwoli na reakcję w przypadku spadku cen produktów w UE o co najmniej 5 proc., włącznie z możliwością przywrócenia ceł lub ograniczenia importu.
Jest skarga do TSUE. Inicjatywa polskich eurodeputowanych
Parlament Europejski skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) wniosek o wydanie opinii dotyczącej zgodności umowy handlowej UE-Mercosur z prawem unijnym - pisze rmf24.pl Inicjatywa wyszła od polskich eurodeputowanych i została przyjęta przez europarlament 21 stycznia niewielką większością głosów. Jak ustalono, przygotowanie dokumentu przez prawników PE trwało około dwóch miesięcy. "Lepiej późno niż wcale" - skomentował eurodeputowany PSL Krzysztof Hetman.
Wniosek miał w założeniu doprowadzić do wstrzymania procesu wdrażania porozumienia, jednak Komisja Europejska nie zmieniła swojego stanowiska, a umowa ma wejść w życie 1 maja, w części handlowej, co, jak argumentuje, ma znaczenie geostrategiczne w kontekście niestabilności relacji z USA oraz rosnących wpływów Chin w Ameryce Południowej.
Ostateczne rozstrzygnięcie TSUE spodziewane jest nie wcześniej niż za dwa lata. Jeśli trybunał uzna, że sposób procedowania umowy, w tym podział na część handlową i polityczną, narusza prawo UE, konieczne będzie wstrzymanie jej stosowania, renegocjacja zapisów lub nawet zmiany traktatowe.
Nie ma decyzji polskiego rządu. Organizacje rolnicze wywierają presję
W międzyczasie państwa członkowskie mogą włączyć się do postępowania przed TSUE w charakterze interwenienta. Taki krok umożliwiłby przedstawienie własnych argumentów prawnych i realny wpływ na ostateczny wyrok. W przypadku Polski decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła.
Z ustaleń rmf24.pl wynika, że w rządzie utrzymuje się impas zarówno w kwestii ewentualnego przystąpienia do postępowania, jak i złożenia odrębnej skargi do Trybunału. Nadal brak odpowiedzi na pismo ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego z 6 marca skierowane do ministra finansów Andrzeja Domańskiego, dotyczące możliwego zaskarżenia decyzji Rady UE o podpisaniu i tymczasowym stosowaniu umowy.
Presję na podjęcie działań wywierają środowiska rolnicze. Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych zaapelował do premiera Donalda Tuska o skierowanie sprawy do TSUE. W piśmie podkreślono, że "wyłącznie skarga państwa członkowskiego wniesiona do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - wraz z wnioskiem o zastosowanie środka zabezpieczającego - może skutecznie wstrzymać wejście w życie umowy".











