Unia Europejska przyjęła cel klimatyczny zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. Zdaniem ministra energii Miłosza Motyki realizacja tak ambitnego planu w polskich warunkach będzie niezwykle trudna.
Motyka o celu klimatycznym UE. "Dla Polski to wymóg praktycznie niemożliwy do spełnienia"
"Dla Polski to wymóg praktycznie niemożliwy do spełnienia" - powiedział minister w rozmowie z money.pl. Jak podkreślił, Warszawa już od miesięcy sygnalizuje w Brukseli konieczność zmian w Apolityce klimatycznej, w tym w systemie handlu emisjami ETS.
Motyka podkreślił, że Polska wraz z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej od dawna podnosi temat korekt w tym mechanizmie, a do dyskusji zaczynają dołączą największe gospodarki UE. "Korekta tej polityki jest bardzo możliwa w ciągu najbliższych miesięcy albo w kolejnych latach" - ocenił.
Rząd liczy m.in. na wprowadzenie mechanizmów stabilizujących ceny uprawnień do emisji, takich jak korytarz cenowy czy zwiększenie puli darmowych uprawnień dla części gospodarki. Dyskusja na temat zmian ma powrócić podczas najbliższej Rady Europejskiej - jednym z głównych tematów będą ceny energii w państwach członkowskich.
Minister odniósł się również do systemu ETS2, który ma objąć m.in. transport i budynki mieszkalne. Według Motyki jego wdrożenie powinno zostać przesunięte o kilka lat, ponieważ rządy państw UE wciąż analizują wpływ nowych regulacji na gospodarkę.
Polska zostanie przy węglu? "W Polsce jednostki gazowe i węglowe będą nieodzowne"
Szef resortu energii podkreślił, że w procesie transformacji kluczowe pozostaje bezpieczeństwo energetyczne kraju. Z tego powodu, jak zaznaczył, Polska nie może zbyt szybko odchodzić od konwencjonalnych źródeł energii.
"Do momentu uruchomienia mocy jądrowych w Polsce jednostki gazowe i węglowe będą nieodzowne - szczególnie w godzinach nocnych, zimą, gdy nie jesteśmy w stanie zapewnić mocy ze źródeł odnawialnych" - powiedział.
Według ministra ważnym elementem obniżania rachunków za energię powinno być także lepsze wykorzystanie wpływów z systemu ETS. Zgodnie z obecnymi zasadami środki te muszą być w całości przeznaczane na transformację energetyczną.
Motyka wskazał również inne działania, które mogą wpłynąć na ceny energii. Jednym z nich jest integracja tańszych źródeł wytwarzania oraz magazynów energii z siecią, co ma umożliwić tzw. ustawa sieciowa. Drugim - ograniczenie nadmiernych zysków z dystrybucji energii. "Spółki nie powinny inwestować kosztem Kowalskiego, mając do dyspozycji tani kapitał np. z KPO" - ocenił minister.












