Świadczenie 800 plus otrzymuje się na każde dziecko aż do momentu ukończenia przez nie 18. roku życia. Przypomnijmy, że pierwotnie było to 500 plus. Kwota (przyznawana co do zasady rodzicom lub opiekunom faktycznym dzieci) wzrosła z 500 do 800 złotych od stycznia 2024 roku. W najbliższym czasie nie należy jednak spodziewać się kolejnych podwyżek.
Waloryzacja 800 plus. Wiceminister zabrał głos
- Nie mamy w ustawie o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci mechanizmu waloryzacji takiej, która jest w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - przekazał wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski w Radiu Zet.
Polityk zadeklarował, że obecna kwota świadczenia jest adekwatna. Mimo to zdaje sobie sprawę, że w przyszłości "czeka nas dyskusja o tym, czy takie świadczenie należy podwyższyć".
- Zdajemy sobie sprawę z tego, że siła nabywcza pieniądza spada i pewnie przyjdzie taki moment, tak jak przyszedł w 2024 r., gdzie taką decyzję podjęliśmy, żeby zastanowić się, od kiedy i o ile podwyższyć świadczenie - przekazał Gajewski na antenie Radia Zet.
Polityk zadeklarował jednak, że nie będzie to ani w tym, ani w 2027 roku. - W tej chwili takich prac nie prowadzimy - postawił sprawę jasno.
Próg dochodowy dla 800 plus?
Wiceminister odniósł się także do pomysłu ograniczenia 800 plus dla najzamożniejszych rodzin. - W państwie, w którym mamy bardzo niską dzietność i bardzo chcemy wspierać rodzicielstwo, uważam, że każdemu z rodziców, którzy podejmują się trudu urodzenia i wychowania dziecka, należy się pomoc państwa. Bez względu na to, czy rodzic jest zamożny, średnio zamożny czy mniej zamożny - mówił w rozmowie z Beatą Lubecką.
Sebastian Gajewski wskazał też, że obsługą 800 plus dla całej Polski zajmuje się kilkadziesiąt osób. Jak mówił, jest to możliwe, bo "nie mamy progu dochodowego, żadnych wywiadów środowiskowych, żadnych innych kryteriów". To, jak ocenił, czyni świadczenie "bardzo tanim w obsłudze".
- Jeśli zdecydowalibyśmy się na wprowadzenie mechanizmu progu dochodowego, jakichś dodatkowych kryteriów, badań, to koszty by były znacznie większe - przekazał.













