Sprawę zakończonej kontroli interwencyjnej w oczyszczalni przy mleczarni Laktopol w Bielsku Podlaskim opisuje lokalny portal bielsk.eu. Zakład od dłuższego czasu miał pracować powyżej swoich możliwości oraz określonych dla tego obiektu parametrów.
Czarne chmury nad Laktopolem. Szereg nieprawidłowości w oczyszczalni
Podczas trwającej pięć miesięcy kontroli podlaski WIOŚ sprawdzał m.in., skąd się wziął biały pył, na który skarżyli się okoliczni mieszkańcy. Kontrola wykazała szereg nieprawidłowości w zakresie eksploatacji zakładowej oczyszczalni ścieków.
- Stwierdzono wprowadzanie do wody ścieków niedostatecznie oczyszczonych, rozcieńczanie ścieków wodą oraz używanie urządzeń i obiektów budowlanych niezgodnie z posiadanym pozwoleniem zintegrowanym - poinformował Janusz Górka, naczelnik wydziału zwalczania przestępczości środowiskowej białostockiego WIOŚ, cytowany przez portal bielsk.eu.
Odpowiedzialne osoby - według informacji WIOŚ - otrzymały już pouczenie oraz mandat karny w wysokości 1 tys. zł.
Oczyszczalnia od dłuższego czasu pracowała nieprawidłowo
Z kontroli oraz analizy ilości ścieków surowych i oczyszczonych wytwarzanych przez Spółkę Laktopol-B wynika, że "od dłuższego czasu, instalacja pracowała powyżej swoich możliwości". Co więcej, trwająca w zakładzie modernizacja wraz z rozbudową nigdy nie zostały zakończone, a tym samym nie uzyskano zgody na użytkowanie oczyszczalni. Jak podaje WIOŚ do tych zaniechań doszło przed przejęciem zakładu przez Laktopol - B sp. z o.o. - Nie mniej od powyższych ustaleń, wobec spółki Laktopol-B sp. z o.o., jako następcy prawnego SM Bielmlek, WIOŚ w Białymstoku przeprowadzi postępowanie administracyjne - podaje inspektor.
Portal zaznacza jednak, że problemy ze ściekami w rzece zaczęły się dopiero po przejęciu mleczarni przez Laktopol, kiedy to rozpoczęto produkcję w skali, która powodowała przeciążenie oczyszczalni. "Władze Bielmleku planowały po dokończeniu budowy proszkowni dokończyć modernizację oczyszczalni i dostosowanie jej do potrzeb nowej linii produkcyjnej" - czytamy na stronie portalu.
Nawet 1 mln zł kary
Przedsiębiorcy grozi administracyjna kara pieniężna w kwocie od 5 tys. zł do 1 mln zł - podał WIOŚ. Na tym jednak nie koniec. Oprócz tego Laktopolowi może grozić ograniczenie, a nawet całkowite wycofanie pozwolenia na spuszczanie oczyszczonych ścieków do rzeki.
Postępowanie w tym kierunku prowadzi starostwo. Bez tego przedsiębiorstwo nie może normalnie funkcjonować, a to oznacza kolejne straty.












