Walka Francuzów z Shein trwa od około dwóch lat. Działalność platformy najpierw krytykowali producenci odzieży, którym Shein odebrał klientów, a potem rząd. Na początku marca Francja wprowadziła podatek w wysokości 2 euro od małych paczek z Chin - w UE danina zacznie obowiązywać od 1 lipca i wyniesie 3 euro.
Rząd Francji chciałby zakazać działalności Shein
Władze chciałyby zakazać lub przynajmniej ograniczyć działalność Shein we Francji, wykorzystując do tego aferę z przedmiotami, które zewnętrzni sprzedawcy oferowali na marketplace platformy. Chodzi m.in. o lalki erotyczne, które przypominały dzieci oraz nielegalne leki. Sprawa wyszła na jaw w listopadzie 2025 roku.
W grudniu państwo wniosło do sądu wniosek o całkowite zablokowanie Shein we Francji, ale został on odrzucony. Sąd Najwyższy uznał, że takie zawieszenie byłoby "nieproporcjonalne", jednocześnie przyznał, iż doszło "poważnego naruszenia porządku publicznego" - przypomina AFP. W orzeczeniu zauważono, że platforma oferuje tysiące artykułów, a tylko niektóre uznano za "ewidentnie nielegalne". Sąd pochwalił również Sheine za szybką reakcję. Firma usunęła kontrowersyjne oferty i sama czasowo wstrzymała działalność marketplace we Francji oraz przeprowadziła wewnętrzny audyt.
Platformie nakazano jednak, aby nie kontynuowała sprzedaży artykułów dla dorosłych bez wdrożenia skutecznego filtra wiekowego.
Po przegranej Francja chce zablokować marketplace Shein
Rząd odwołał się od tej decyzji do sądu apelacyjnego. Oficjalne rozpatrzenie wniosku w tej sprawie miało miejsce w czwartek, 5 lutego.
Państwo najpierw opowiadało się za całkowitą blokadę Shein we Francji, ale przed rozprawą władze zmieniły zdanie i zawnioskowały o zablokowanie samego marketplace. Firma twierdzi, że roszczenie państwa jest "nieaktualne", ponieważ kwestionowane produkty zostały szybko wycofane, a tym samym szkoda zniknęła. Wyrok w tej sprawie zapadnie 19 marca.











