25 marca w Yaoundé szef Międzynarodowej Izby Handlowej (International Chamber of Commerce), John Denton, ostrzegł, że wojna na Bliskim Wschodzie może doprowadzić do "najgorszego kryzysu przemysłowego za ludzkiej pamięci" - pisze AFP.
"Najgorszy kryzys przemysłowy". Szef ICC ostrzega przed skutkami konfliktu
W swojej wypowiedzi odniósł się również do ostrzeżeń ze strony Międzynarodowej Agencji Energetycznej, podkreślając, że skala zagrożenia dla globalnej gospodarki jest ogromna. "Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej ostrzegł, że świat stoi w obliczu kryzysu energetycznego poważniejszego niż wstrząsy naftowe lat 70." - mówił.
Wypowiedź ta padła w przeddzień spotkania ministrów Światowej Organizacji Handlu w Jaunde w Kamerunie.
Jest plan na zakończenie wojny. Takie warunki stawiają obiec strony
25 marca Iran przedstawił warunki zawieszenia broni w trwającym konflikcie na Bliskim Wschodzie, stawiając daleko idące żądania wobec Stanów Zjednoczonych i Izraela. Równolegle Waszyngton zaproponował własny, 15-punktowy plan zakończenia wojny, koncentrujący się przede wszystkim na kwestiach nuklearnych.
Według doniesień "The Wall Street Journal" kluczowym żądaniem Teheranu jest likwidacja wszystkich amerykańskich baz wojskowych w rejonie Zatoki Perskiej. Iran domaga się również zakończenia izraelskich ataków na Hezbollah, wypłaty reparacji wojennych, zniesienia wszystkich sankcji gospodarczych oraz uzyskania gwarancji, że działania wojenne nie zostaną wznowione po zawieszeniu broni.
Dodatkowo, jak informuje "The Times of Israel", Teheran chce wprowadzenia nowych regulacji dotyczących cieśniny Ormuz, które umożliwiałyby pobieranie opłat od statków przepływających przez ten strategiczny szlak, odpowiadający przed wybuchem konfliktu za transport około 20 proc. światowej ropy i gazu. Jednocześnie Iran odrzuca możliwość negocjacji w sprawie ograniczenia własnego programu rakietowego, co znacząco utrudnia osiągnięcie kompromisu. Amerykańscy i arabscy rozmówcy cytowani przez "Wall Street Journal" oceniają te postulaty jako nierealistyczne.
Z kolei propozycja Stanów Zjednoczonych, przekazana Iranowi za pośrednictwem Pakistanu, obejmuje 15 punktów, z których kluczowe dotyczą programu nuklearnego. Plan zakłada całkowite zaprzestanie wzbogacania uranu na terytorium Iranu oraz przekazanie około 450 kilogramów uranu wzbogaconego do poziomu 60 proc. pod kontrolę Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej. Organizacja ta miałaby uzyskać pełny dostęp do wszystkich irańskich instalacji nuklearnych, a zakłady w Natanz, Isfahanie i Fordo zostałyby zdemontowane.
Waszyngton oczekuje także zaprzestania przez Iran finansowania i wspierania regionalnych sojuszników, takich jak Hezbollah, Hamas czy Huti, oraz ograniczenia programu rakietowego - zarówno pod względem zasięgu, jak i liczby pocisków. Cieśnina Ormuz miałaby pozostać otwartym szlakiem dla międzynarodowej żeglugi.
W zamian za spełnienie tych warunków Stany Zjednoczone deklarują zniesienie sankcji, wsparcie dla cywilnego programu nuklearnego Iranu, w tym produkcji energii w elektrowni w Buszehr, oraz rezygnację z mechanizmu automatycznego przywracania sankcji. Propozycja nie została jednak zaakceptowana - według irańskiej agencji Fars władze w Teheranie uznały rozmowy z Waszyngtonem za "nielogiczne:, co wskazuje na utrzymujący się impas i niewielkie szanse na szybkie zawarcie rozejmu.












