Jednocześnie - jak zauważa prof. Jerzy Hausner - z każdym rokiem skala zadań się zwiększa, a potrzebne nakłady na ich realizację są coraz wyższe. Jest jednak przeciwny rozwiązywania gmin z urzędu, ani nie wyklucza, że czasem zachodzi konieczności powstawania nowych gmin, jeżeli są ku temu przesłanki ekonomiczne.
W Polsce jest za dużo gmin? Były wicepremier: Trzeba zacząć myśleć o standardach funkcjonowania gmin
Zdaniem byłego wicepremiera i ministra gospodarki ważne, by kwestie finansowe gmin określać na podstawie ich rzeczywistych możliwości - dotyczy to m.in. edukacji czy transportu. "Dobrze byłoby zatem wypracować minimalne standardy dla gmin o określonej liczbie mieszkańców" - przyznał prof. Hausner w rozmowie z serwisem portalsamorzadowy.pl.
W jego opinii ważne jest, aby tworzyć różnego rodzaju obszary funkcjonalne na poziomie międzygminnym, międzymiejskim, międzypowiatowym i międzywojewódzkim. "Brak takich obszarów jest istotną barierą rozwojową. W tym przypadku nie chodzi o zwiększenie powierzchni gmin czy powiatów, a o podział funkcji w układzie subregionalnym, jak np. w kwestii sieci szpitali czy sieci szkół ponadpodstawowych" - wyjaśnił.
Zdaniem prof. Jerzego Hausnera, w Polsce trzeba zacząć myśleć o standardach funkcjonowania gmin, natomiast nie ma sensu od nowa zastanawiać się nad tym, ile dokładnie ma być gmin, ile powiatów, a ile województw, ponieważ "jest to dyskusja prowadząca donikąd".
Z tymi problemami mierzą się samorządy
W rozmowie były wicepremier i minister gospodarki wskazał także na główne problemy, z jakimi muszą się obecnie borykać samorządy. Wskazał na wyzwania dotyczące planowania edukacji czy konieczność mierzenia się ze "skutkami fatalnego planowania przestrzennego". Stwierdził, że gminy są "bezbronne wobec ekspansji przestrzennej inwestorów".
Na pytanie, czy w wskutek połączenia usług gmin w konsekwencji mieszkańcy nie stracą pracy, co docelowo nie przyczyni się do zmniejszenia dochodów gminy, odpowiedział: "Warto, aby zamiast koncentrować się na utrzymaniu jak największej liczby stanowisk pracy w urzędzie gminy i jej jednostkach pomocniczych, skupić się na wsparciu prywatnych firm, stwarzając im sprzyjające do rozwoju warunki. To pozwoli mieszkańcom gminy na samodzielność ekonomiczną".
Zdaniem prof. Hausnera jesteśmy daleko od tego, by przeprowadzić poważną reformę jednostek samorządu terytorialnego. "Chociaż obecny rząd uchwalił nową, lepszą ustawę o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, jest to jedynie doraźna poprawa sytuacji, a nie rozwiązanie perspektywiczne" - stwierdził.
Biedniejszym gminom trzeba dosypać pieniędzy?
Był wicepremier i minister gospodarki odniósł się także do propozycji rozwiązywania problemów uboższych samorządów przez "dosypywanie pieniędzy" z bogatszych gmin lub z budżetu państwa. "Transfer środków z innych gmin zawsze uzależnia. Jeśli jest to dominująca pula środków gminy, to jej samodzielność ekonomiczna jest wykluczona. (...) Systemowe podtrzymywanie niesamodzielnych ekonomicznie jednostek prowadzi do trwałej demotywacji i bezradności" - ocenił i dodał, że celem takich działań powinno być przyczynianie się do ich samodzielności ekonomicznej.













