Spis treści:
- Czeski resort finansów zastanawia się nad ewentualnymi interwencjami na rynku paliw
- Czeski rząd zdecydował o pożyczeniu krajowym rafineriom ropy z rezerw
Rząd Czech na posiedzeniu w poniedziałek nie zdecydował się na interwencję na rynku paliw. Premier Andrej Babisz ponownie zaapelował do dystrybutorów, aby zmniejszyli marże na swoich stacjach. Rafinerie w Czechach dostaną ropę pożyczoną z rządowych rezerw. Ministrowie ponownie spotkają się w czwartek.
Poniedziałkowe posiedzenie rządu poprzedziło spotkanie z przedstawicielami największych dystrybutorów paliw w Czechach, którym premier przedstawił swoje stanowisko w sprawie marż. Jego zdaniem powinny być niższe niż stosowane obecnie. Jako przykład, że można je obniżyć, podał ceny przy głównej autostradzie kraju, które po jego rozmowach z firmami paliwowymi zostały obniżone.
Czeski resort finansów zastanawia się nad ewentualnymi interwencjami na rynku paliw
Resort finansów analizuje zarówno kwestię ewentualnego wprowadzenia maksymalnej stawki marży, co zdaniem rządu może wpłynąć na cenę detaliczną paliw w Czechach, jak i możliwe ingerencje podatkowe. Wciąż w grze jest także wprowadzenie podwójnych cen dla samochodów z obcą rejestracją. Premier zapowiedział, że kolejne posiedzenie rządu dotyczące cen paliw odbędzie się w czwartek.
Dzień wcześniej ma dojść do kolejnego spotkania z przedstawicielami firm paliwowych: MOL, OMV, Shell, EuroOil i Orlen. - Premier przedstawił nam pewne propozycje rządu i za dwa lub trzy dni ponownie omówimy, które z nich da się zrealizować - powiedział po spotkaniu prezes zarządu Orlenu Unipetrol Mariusz Wnuk.
Czeski rząd zdecydował o pożyczeniu krajowym rafineriom ropy z rezerw
Zaprzeczył, jakoby dystrybutorzy wykorzystywali sytuację na Bliskim Wschodzie do nieproporcjonalnego podnoszenia cen. Taki zarzut postawił wcześniej Babisz.
- Stosujemy standardową politykę cenową, co oznacza, że staramy się oferować jak najbardziej konkurencyjne ceny, biorąc pod uwagę rynek detaliczny w Czechach, który jest bardzo konkurencyjny - stwierdził Wnuk.
Rząd zdecydował w poniedziałek, że pożyczy krajowym rafineriom 100 tys. ton ropy z rezerw strategicznych. Ich zarząd zapewnił, że zaopatrzenie czeskiego rynku w paliwa jest normalne, paliw jest pod dostatkiem. Nie ma więc potrzeby gromadzenia zapasów benzyny i oleju napędowego.













