Reklama

Czy do wysokich cen musimy się przyzwyczaić?

W kolejnych latach średnia CPI może być wyższa niż w ub. dekadzie. Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona raczej podnosić stopy procentowe - wynika z raportu, którego współautorem jest członek RPP Jerzy Hausner.

- W kolejnych latach inflacja może być wyższa od przeciętnego poziomu z okresu poprzedniej dekady, a gdyby tak się stało, to aby ograniczać poziom i uporczywość inflacji, Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona raczej podnosić stopy procentowe - wynika z raportu, którego współautorem jest członek RPP Jerzy Hausner.

Reklama

Zdaniem autorów raportu nadchodzące lata wydają się być okresem zacieśniania polityki budżetowej oraz, w mniejszej skali, zacieśniania polityki pieniężnej i nie istnieje raczej szansa na poluzowanie tych polityk.

"Zakłócające dla przyszłego rozwoju gospodarczego może okazać się (...) środowisko podwyższonej inflacji, która - jak się wydaje - w kolejnych latach może być wyższa od przeciętnego poziomu z okresu poprzedniej dekady. Gdyby się tak stało, to utrwalą się wyższe od obecnych oczekiwania inflacyjne, co będzie utrudniało kalkulację ekonomiczną i prowadzenie działalności w dłuższym od bieżącego horyzoncie czasowym.

Uwaga na płace

Ujawni się przy tym presja na wzrost płac, indeksowanie wydatków i świadczeń. Co jednak ważniejsze, aby ograniczać poziom i uporczywość inflacji, Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona raczej podnosić stopy procentowe" - napisano w raporcie.

"W każdym razie wydaje się mało prawdopodobne, aby możliwe było w tej sytuacji znaczące obniżenie stóp i prowadzenie ekspansywnej polityki pieniężnej, co przy obniżeniu ceny pieniądza i kredytu ułatwiałoby przedsiębiorstwom inwestowanie i pobudzało wzrost gospodarczy" - dodano.

Autorzy raportu są zdania, że w nadchodzących latach nie ma raczej szans na poluzowanie polityki fiskalnej i monetarnej.

"Nadchodzące lata wydają się być okresem zacieśniania polityki budżetowej oraz, w mniejszej skali, zacieśniania polityki pieniężnej. W każdym razie nie istnieje raczej szansa na poluzowanie tych polityk. Zatem utrzymanie polskiej gospodarki na ścieżce wzrostu zbliżonego do potencjalnego (około 4 proc. wzrostu PKB rocznie) będzie możliwe tylko za sprawą wyższej efektywności, czego nie da się uzyskać bez innowacyjności" - napisano w raporcie.

"Nie będzie można dalej w takiej skali jak dotychczas finansować wzrostu polskiej gospodarki długiem. W tym celu konieczne stanie się wyraźne powiększenie poziomu krajowych oszczędności. Tym bardziej, że nie wydaje się, aby do Polski mogły dalej napływać bezpośrednie inwestycje zagraniczne w takiej skali jak przez ostatnie kilkanaście lat" - dodano.

Raport "Kurs na innowacje. Jak wyprowadzić Polskę z rozwojowego dryfu" przedstawiła we wtorek Fundacja Gospodarki i Administracji Publicznej. Raport przygotował zespół w składzie: dr Tomasz Geodecki (UEK), prof. dr hab. Grzegorz Gorzelak (UW), dr hab. prof. UJ Jarosław Górniak (UJ), prof. dr hab. Jerzy Hausner (UEK), dr hab. Stanisław Mazur (UEK), prof. dr hab. Jacek Szlachta (SGH) oraz prof. dr hab. Janusz Zaleski (IMGW/Politechnika Wrocławska).

Biznes INTERIA.PL jest już na Facebooku. Dołącz do nas i bądź na bieżąco z informacjami gospodarczymi

Dowiedz się więcej na temat: stopy procentowe | latach | Rada Polityki Pieniężnej | jerzy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »