W ubiegły piątek (21 sierpnia) odbyło się robocze posiedzenie Rady Ministrów poświęcone budżetowi państwa. Przed jego rozpoczęciem premier Donald Tusk powiedział, że obecna sytuacja jest "obiektywnie bardzo wymagająca", a Polska ma "priorytety, które kosztują dużo pieniędzy". Wśród nich wymienił m.in.: bezpieczeństwo, zdrowie i inwestycje energetyczne, a także infrastrukturę kolejową i drogową.
Szef rządu zapowiedział, że w przyszłorocznym budżecie wydatki na ochronę zdrowia wzrosną o 17 mld zł. Przypomniał, że Polska wydaje ok. 5 proc. PKB na obronność, czyli "średnio dwa razy więcej niż inni członkowie NATO".
Budżet państwa na 2027 rok. Ile wyniesie deficyt budżetowy?
Jednak to właśnie wysokość deficytu każdego roku budzi największe emocje i rodzi pytania o kondycję finansów publicznych. Odpowiedź na to pytanie ma przynieść zaplanowane na piątek (28 sierpnia) posiedzenie rządu ws. budżetu.
Tymczasem z ustaleń "Wirtualnej Polski" wynika, że deficyt budżetu, otwiera się w nowym oknie państwa wyniesie w przyszłym roku 282,6 mld zł. Oznacza to nominalny wzrost o ok. 11 mld zł w porównaniu z tym rokiem. W zaplanowanym budżecie państwa na 2026 rok ustalono maksymalny deficyt na poziomie 271,7 mld zł
"Taki deficyt to efekt tego, że planowane dochody podatkowe i niepodatkowe budżetu państwa mają wynieść 695 mld zł, a łączna kwota wydatków będzie w wysokości 977,6 mld zł" - czytamy w "WP". Rozmówca serwisu z obozu rządzącego zwraca jednak uwagę, że po odniesieniu deficytu do PKB, jego poziom może okazać się porównywalny z tegorocznym.
Z informacji serwisu wynika również, że w 2027 r. przyrost zadłużenia państwa z tytułu zaciągniętych i spłaconych kredytów lub pożyczek oraz emisji i spłaty skarbowych papierów wartościowych ma sięgnąć maksymalnie 470 mld zł. W projekcie założono 3-proc. wzrost wynagrodzeń pracowników sfery budżetowej. Średnioroczna inflacja ma wynieść 2,8 proc., czyli zbliżyć się do celu inflacyjnego, który wynosi 2,5 proc. Z kolei przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w gospodarce narodowej ma zostać ustalone na poziomie 10 033 zł.
Premier Tusk: Rząd ma świadomość długu i wysokiego deficytu
W zeszłym tygodniu premier Tusk zapewniał, rząd ma świadomość "długu i wysokiego deficytu", dlatego wszystkie decyzje podejmuje w "odpowiedzialności za stan finansów państwa" oraz tak, by nie zatrzymać rozwoju kraju. W tym kontekście wskazał na zmiany podatkowe, które przedstawił.
Chodzi nie tylko o podniesienie od 2027 r. progu podatkowego w PIT ze 120 do 130 tys. zł oraz wprowadzenie nowej, 24-proc. stawki PIT dla osób zarabiających od 130 do 150 tys. rocznie (najwyższa, 32-proc. stawka podatku dotknie osoby zarabiające powyżej 150 tys. zł) - ale także o podwyżki niektórych podatków. Mowa o:
- podniesieniu CIT-u z 19 do 22 proc. dla podmiotów osiągających roczne przychody przekraczające 50 mln euro, czyli ponad 200 mln zł;
- zwiększeniu daniny solidarnościowej dla tych, którzy zarabiają ponad 1 mln zł rocznie do 5 proc. (czyli o 1 pkt proc.);
- powrocie do wcześniejszego limitu przychodów dla podatników ryczałtowych wynoszącego 250 tys. euro, czyli ok. 1 mln zł (obecnie limit przychodów na ryczałcie to 2 mln euro).
Z projektu ustawy wynika także, że rząd chce wprowadzić dodatkową stawkę podatkową dla najlepiej zarabiających ryczałtowców. Ma ona wynieść 17 proc. i mieć zastosowanie do przychodów ponad 300 tys. euro osiągniętych w trakcie 2027 r. i kolejnych lat.
Jak uchwalany jest budżet państwa?
Początek piątkowego posiedzenia rządu ws. budżetu zaplanowano na godz. 9. Zgodnie z procedurą budżetową przedstawioną na stronie resortu finansów, w sierpniu Ministerstwo Finansów ma opracować i przesłać rządowi wstępny projekt budżetu, a następnie przekazać go do zaopiniowania Radzie Dialogu Społecznego. Na przyjęcie ostatecznego projektu ustawy budżetowej na kolejny rok i przedłożenie go wraz z uzasadnieniem do Sejmu Rada Ministrów ma czas do 30 września.
Zgodnie z konstytucją ustawa budżetowa powinna trafić do prezydenta w ciągu 4 miesięcy od dnia przekazania Sejmowi jej projektu. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet, otwiera się w nowym oknie w ciągu 7 dni - w przypadku ustawy budżetowej nie może jej zawetować.













