Polska podpisała umowę pożyczkową dotyczącą programu obronnego SAFE w piątek, 8 maja. Kontrakt podpisali unijni komisarze Piotr Serafin i Andrius Kubilius, a także szefowie MON i MF, Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Domański.
Kiedy Polska otrzyma zaliczkę z SAFE?
Komisja Europejska przyznała naszemu krajowi łącznie 43,7 mld euro, co czyni nas największym beneficjentem tego projektu. Polska najpierw otrzyma zaliczkę z programu obronnego. Wiceminister obrony Paweł Zalewski poinformował w Brukseli, że należy spodziewać się jej w najbliższych dniach. Jednocześnie polityk zadeklarował, że poruszy w Brukseli temat drugiej odsłony programu.
- Wszystkie formalne wymagania zostały już spełnione, a dzisiaj to już jest tylko kwestia decyzji urzędniczych, więc zakładamy, że w najbliższych dniach powinniśmy spodziewać się tych 15 proc. - przekazał Zalewski dziennikarzom w Brukseli.
Przypomnijmy, że łączna kwota wsparcia w ramach SAFE dla wszystkich beneficjentów programu wynosi 150 mld euro (z czego Polska otrzyma 43,73 mld). Zaliczka od KE wynosić będzie 6,5 mld euro.
Wiceminister obrony o "SAFE 2"
Jednocześnie wiceminister obrony, który uczestniczy w spotkaniu ministrów państw UE odpowiedzialnych za obronę, przekazał, że na posiedzeniu będzie kontynuowana rozmowa o tym, w jaki sposób Unia Europejska powinna dalej realizować swoje zadania w dziedzinie obronności.
- Mamy dyskusję związaną z przyszłymi ramami finansowymi. Chcielibyśmy, aby w tych ramach najwięcej środków zostało przesuniętych na tzw. mobilność wojskową, czyli na zdolności tranzytowe armii do Polski, a dalej do państw bałtyckich przez Niemcy, w tym w korytarzu Holandia-Niemcy, Niemcy-Polska - mówił, odnosząc się do budżetu UE na lata 2028-2034.
- Chcemy również, aby ten instrument, który właśnie zaczął funkcjonować, czyli SAFE, miał swoją drugą odsłonę, i chcielibyśmy kontynuować finansowanie modernizacji sił zbrojnych w tej formule. To są duże oczekiwania, ale mamy takie czasy i jestem przekonany, że to są rzeczy absolutnie realne - wskazał i dodał, że "nowy SAFE" mógłby zostać ujęty w nowym budżecie UE.
Jednocześnie Zalewski zauważył, że dyskusje nie są na bardzo zaawansowanym poziomie. - Natomiast dzisiaj wiemy o tym, że jest wiele krajów, które poważnie traktują swoje zobowiązania w ramach NATO i poważnie traktują potrzebę wzmocnienia zdolności wojskowych po to, żeby realizować plany obronne Sojuszu - wskazał.
Zalewski spodziewa się, że po zmianie władzy na Węgrzech możliwe będzie odblokowanie pieniędzy na zwroty środków dla państw UE za broń przekazaną Ukrainie. Mowa o Europejskim Instrumencie na rzecz Pokoju (EPF), w ramach którego kraje mogły dostarczać Ukrainie sprzęt wojskowy i amunicję, a następnie występować do Brukseli o zwrot poniesionych kosztów. Z powodu blokady Węgier Polska nie otrzymała zwrotu opiewającego na kwotę 450 mln euro.
Na co mają zostać przeznaczone środki z SAFE?
Pieniądze przyznane Polsce w ramach SAFE mają zostać spożytkowane m.in. na projekty obronne, które przewidziano w planie inwestycyjnym, w tym realizację programu Tarcza Wschód, rozwój systemów antydronowych, obrony przeciwlotniczej, artylerii oraz modernizację infrastruktury transportowej o znaczeniu wojskowym.
Rząd deklaruje, że 89 proc. środków przyznanych Polsce z programu SAFE trafi do polskiego przemysłu i gospodarki. Co ważne, unijne rozporządzenie przewiduje, że państwa członkowskie będą mogły dokonywać samodzielnych zamówień sprzętu zbrojeniowego w ramach SAFE do końca maja - później konieczne będzie szukanie krajów partnerskich do każdego z realizowanych zamówień. W przypadku Polski, która przewiduje duże zakupy w krajowym przemyśle, jest to więc kluczowa data.












