W skrócie
- Hussain Sajwani, prezes DAMAC Properties i bliski współpracownik Donalda Trumpa, inwestuje miliardy dolarów w centra danych w związku z rozwojem sztucznej inteligencji.
- Sajwani planuje zbudować centra danych o łącznej mocy 6000 MW w 13 krajach na świecie, a koszt tego przedsięwzięcia ma wynieść około 66 mld dolarów.
- Jego firma DAMAC, działająca w branży nieruchomości i technologii, realizuje inwestycje w wielu krajach, a do końca roku planowane jest uruchomienie ośmiu nowych placówek.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Hussain Sajwani jest dobrze znany nie tylko w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, ale również w Stanach Zjednoczonych. Uczestniczył w inauguracji prezydenta USA Donalda Trumpa w 2025 r. i często przedstawia się w towarzystwie takich osobistości jak Elon Musk czy Jeff Bezos.
Głównie za sprawą huśtawki na rynku nieruchomości w Dubaju zgromadził majątek o wartości 15,3 mld dolarów, przez co zajmuje drugie miejsce na liście najbogatszych Arabów według magazynu Forbes.
"Donald z Dubaju" chce zostać królem danych. Inwestuje miliardy dolarów w centra danych
Kilka lat temu - w obliczu rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową - dostrzegł ogromny potencjał w danych. Jak relacjonuje agencja AFP, wszystko zaczęło się w czasie pandemii Covid-19.
Dlatego - obok rynku nieruchomości - postanowił postawić kolejny krok w rozwoju swoich biznesów. Do inwestowania w sztuczną inteligencję przekonały go wielogodzinne rozmowy wideo, które w tamtym czasie były normą.
"Mamy częściowo wizję, a częściowo szczęście i dzięki Bogu, dziś budujemy wspaniały biznes" - powiedział agencji AFP. "Było oczywiste, że Zoom i inne firmy zajmujące się handlem elektronicznym będą się rozwijać" - dodał.
Magnat runku nieruchomości ma plan: 6000 MW mocy centrów danych w 13 krajach
Agencja podaje, że Sajwani wyznaczył lokalizacje w 13 krajach Ameryki Północnej, Europy, Azji i Bliskiego Wschodu, które, jeśli zostaną ukończone, będą miały łączną moc 6000 megawatów, a koszt budowy wyniesie około 66 mld dol.
Biznesmen przyznaje, że choć był przekonany o perspektywicznej przyszłości branży centrów danych, nie przewidywał, że będzie się ona rozwijać w tak dynamicznym tempie.
Skąd się wziął "Donald z Dubaju"?
Przydomek "Donald z Dubaju" przyniosło mu połączenie oportunizmu i szczęścia, które uczyniły z Sajwaniego jednego z największych deweloperów na Bliskim Wschodzie - relacjonuje agencja. Zaczynał w branży gastronomicznej, ale w latach 90. przeniósł się do branży nieruchomości, co zapewniło mu doskonałą pozycję na rynku nieruchomości, gdy w 2002 r. Dubaj otworzył swój rynek dla zagranicznych nabywców. Firma DAMAC, która przetrwała niemal całkowitą zagładę podczas światowego kryzysu finansowego w 2008 r., wybudowała 60 tys. nieruchomości, a kolejne 60 tys. jest w trakcie budowy i działa w kilkunastu krajach.
Z kolei w 2017 r. otworzył Trump International Golf Club w Dubaju, a na początku ubiegłego roku ramię w ramię z nowo zaprzysiężonym prezydentem ogłosił inwestycje w wysokości 20 miliardów dolarów w amerykańskie centra danych.
Firma DAMAC Digital, uruchomiona w 2021 r., ukończyła już budowę placówek w Tajlandii i Arabii Saudyjskiej. Jego planów nie zatrzymała nawet wojna na Bliskim Wschodzie, po której wybuchu zapowiedział, że dokończy zapowiadane inwestycje. Do końca roku w planach ma uruchomienie ośmiu nowych placówek. Zasięg obejmuje również Malezję, Indonezję, Filipiny, Turcję, Grecję, Hiszpanię, Włochy, Finlandię i Szwecję, a także Zjednoczone Emiraty Arabskie.












