Zawierane w błyskawicznym tempie (do końca maja br.) głośne i kluczowe kontrakty związane z programem SAFE pozostawiły w przestrzeni informacyjnej przekonanie o wartości umów przekraczającej 100 mld zł. Strukturze tych inwestycyjnych planów przyjrzeli się analitycy Credit Agricole.
"Na podstawie dostępnych informacji publicznych oraz naszych szacunków zakładamy, że w 2026 r. w ramach programu SAFE wydatkowane zostanie ok. 42 mld zł, a w 2027 r. kolejne 15 mld zł" - wyliczają, zwracając uwagę, że w kolejnych latach ten zastrzyk będzie maleć, choć wciąż nie będzie obojętny dla produkcji przemysłowej.
Krystian Jaworski zaznacza jednak, że dostępne materiały rządowe nie wyjaśniają szczegółów, dlatego podział w finansowaniu poszczególnych segmentów zbrojeniowych należy obecnie traktować przede wszystkim jako orientacyjną strukturę planowanych zakupów.
Miliardy na artylerię, drony i obronę przeciwlotniczą
To, że Polska za pożyczone w UE pieniądze ma stać się zbrojnym przedmurzem Europy (jesteśmy największym beneficjentem programu SAFE), wiemy już wszyscy. Analitycy przyjrzeli się, jaka będzie struktura inwestycji w nową, uzbrojoną po zęby Polskę.
"Zgodnie z przedstawioną przez rząd strukturą programu największa część środków ma zostać przeznaczona na systemy artyleryjskie - 47,6 mld zł, oraz obronę przeciwlotniczą i przeciwrakietową, systemy bezzałogowe i antydronowe - 44,2 mld zł" - wyliczają analitycy Credit Agricole. Kolejne 32,3 mld zł przypada na "walkę naziemną i systemy wsparcia", a 23,8 mld zł na amunicję i pociski rakietowe.
Mniejsze części programu obejmują transport strategiczny i zasoby kosmiczne (13,6 mld zł), cyberbezpieczeństwo i rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji (5,1 mld zł) oraz program Bezpieczny Bałtyk (3,4 mld zł).

Z analiz wynika, ze największym z podpisanych kontraktów jest zamówienie sprzętu towarzyszącego dla 12 dywizjonowych modułów Homar-K o wartości 19,0 mld zł. Kolejne duże pozycje obejmują 18 modułów systemu antydronowego SAN za 14,9 mld zł, 12 modułów systemu poszukiwawczo-uderzeniowego Gladius za 9,3 mld zł oraz 146 bojowych wozów piechoty Borsuk za 7,5 mld zł. Dwa kontrakty dotyczące amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm mają wartość odpowiednio 6,2 mld zł i 7,5 mld zł.
SAFE wywróci statystyki dynamiki PKB. Dziesiątki mld zł w 2026 i 2027 roku
Krystian Jaworski podkreśla w rozmowie z Interią Biznes, że w przyszłym roku strumień pieniędzy z SAFE będzie mniejszy niż w tym roku.
- Zakładamy, że zwiększenie mocy wytwórczych w przedsiębiorstwach spowoduje większe wykorzystanie pieniędzy w tym roku, co znajdzie odzwierciedlenie w statystykach dot. wzrostu gospodarczego. W przyszłym roku program SAFE będzie mieć mniejszy wpływ na PKB, choć i tak nie do pominięcia - mówi ekonomista.
Z eksperckiej analizy banku wynika, że związany z SAFE wzrost wartości dodanej w przemyśle podniesie średnioroczną dynamikę PKB w 2026 r. o ok. 0,3 pkt. proc. - Ten impuls zobaczymy już w wynikach za trzeci kwartał i na pewno w czwartym kwartale bieżącego roku - przekonuje Jaworski. Jednak w 2027 r. impuls związany z programem SAFE wyraźnie osłabnie. Wynikać to będzie nie tylko ze spadku wartości realizowanych wydatków do ok. 15 mld zł wobec 42 mld zł w 2026 r. ale też z przejścia części bardziej złożonych kontraktów do - jak to określają analitycy - wieloletniej fazy produkcji.
Wykres. Wpływ SAFE na PKB

Istotnym dla wpływu SAFE na dynamikę krajowego PKB będzie także tzw. efekt bazy. - Przyszły rok będziemy porównywać z bieżącym, więc mniej pieniędzy z programu spowoduje spadki w tych statystykach - tłumaczy Jaworski.
Mechanizm finansowania z SAFE, w którym przyszłoroczny strumień pieniędzy będzie istotnie mniejszy niż w tym roku, będzie oddziaływał w kierunku obniżenia dynamiki PKB o ok. 0,2 pkt. proc. "Taka trajektoria wydatków stanowi wsparcie dla naszej prognozy wzrostu gospodarczego, zgodnie z którą dynamika PKB obniży się do 3,0 proc. w 2027 r. wobec 3,3 proc. w 2026 r." - przewidują analitycy CA.
Struktura kontraktów wskazuje, że SAFE będzie szczególnie korzystny dla krajowych producentów artylerii, amunicji, pojazdów opancerzonych i systemów bezzałogowych. Co zrozumiałe, korzyści nie ograniczą się przy tym do największych spółek zbrojeniowych. Produkcja wymaga dostaw stali i metali, materiałów wybuchowych, elektroniki, optyki, przewodów, podzespołów samochodowych oraz usług informatycznych i inżynieryjnych.
Pieniądze z SAFE pozostaną w Polsce? Nie wszystkie - mówią wprost ekonomiści
- Zakładamy, że ok. 30 proc. pieniędzy z SAFE popłynie za granicę - mówi Interii Biznes Konrad Jaworski zwracając uwagę, że niektórych komponentów polskie firmy nie produkują i będą skazane na import. - Choć wszystkie umowy zostały podpisane z polskimi podmiotami, to np. bardziej zaawansowana elektronika czy inne specjalistyczne podzespoły będą pochodzić z zagranicy - mówi ekonomista.
"Nie należy utożsamiać podpisania umowy z polskim wykonawcą z wytworzeniem całej wartości kontraktu w kraju. Rząd szacuje, że 89 proc. zamówień SAFE trafi do polskiego przemysłu. Wskaźnik ten najprawdopodobniej odnosi się do miejsca realizacji głównego kontraktu lub siedziby jego bezpośredniego wykonawcy, a nie do udziału polskiej wartości dodanej" - konkludują w swoim raporcie eksperci CA.













