W skrócie
- Ekonomiści PKO BP sugerują, że w Polsce istnieje przestrzeń do podwyżki głównych podatków, aby sfinansować rosnące wydatki na obronę kraju.
- Proponowane już przez rząd zmiany obejmują m.in. wzrost akcyzy czy stawki CIT dla banków (realizacja stoi pod znakiem zapytania z powodu oporu prezydenta wobec podwyżek podatków).
- Rosnący deficyt budżetowy i zaplanowane duże inwestycje w obronność oraz infrastrukturę zwiększają presję na finanse państwa.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
"Polska jako jedyne państwo regionu bezpośrednio sąsiadujące z Rosją nie podniosło głównych podatków, by finansować wydatki zbrojeniowe, a wg nas jest do tego przestrzeń" - napisali w kwartalniku ekonomicznym analitycy PKO BP.
Podwyżka VAT sposobem na sfinansowanie wydatków zbrojeniowych?
Zdaniem ekspertów PKO BP wydatki na obronę mogłaby wesprzeć podwyżka VAT.
"Po pandemii wzrósł udział usług w konsumpcji, a one są objęte niższymi stawkami VAT. Szacujemy, że obniżyło to efektywną stawkę VAT o ok. 1pp względem okresu przedpandemicznego. Podwyżka nominalnej stawki oznaczałaby więc jedynie powrót do wcześniejszego poziomu i zwiększałaby dochody państwa bez istotnego osłabienia koniunktury" - wyliczają ekonomiści PKO BP komentując plany zwiększenia strony dochodowej państwowej kasy.
Wzrost podatków jest nieunikniony? Rząd już przedstawił niektóre propozycje
Wśród zapowiadanych "ruchów" mających zwiększyć wpływy do budżetu wymieniane są wzrost akcyzy i innych opłat (dodatkowe 3 mld zł w przyszłym roku); podwyżka CIT dla banków do 30 proc. (ponad 6 mld zł w przyszłym roku), a do tego utrzymywanie "w zamrażarce" progów podatkowych PIT.
Zdaniem ekspertów PKO BP, to wszystko jednak to tylko kropla w morzu potrzeb. Analitycy dodatkowo zwracają uwagę, że wejście zmian w życie jest niepewne wobec zapowiedzi prezydenta, że nie pozwoli na podwyżki podatków.
Ekonomiści PKO BP sugerując możliwość podwyżki głównych podatków zwracają uwagę na niebezpieczeństwo związane z wyższymi wydatkami państwa i spadkiem dochodów.
"Głębszy deficyt sprawia, że coraz bardziej prawdopodobne jest, że relacja długu do PKB w tym roku przekroczy próg 60 proc., a w 2026 zbliży się do 70 proc. Poza deficytem dług w 2026 będzie podnoszony przez ujęcie w nim części pożyczkowej z KPO (130 mld PLN)" - napisali w swojej analizie.
Kasa państwa pod presją wydatków i niewystarczających dochodów
Analitycy PKO BP przypomnieli, że wyższe wydatki i słabsze dochody w tym roku pogłębiły ich prognozę deficytu.
"Zakładamy jednak, że w 2026 MF zgodnie z projektem ustawy budżetowej podejmie wysiłek fiskalny i obniży deficyt o 0,4 proc. PKB. Eksperci dodają, że główną inwestycją jest obrona narodowa, na którą rząd planuje wydać ok. 200 mld PLN. Zaplanowano również inwestycje w infrastrukturę transportową (w tym CPK), energetykę jądrową oraz inne projekty modernizacyjne. Znaczący przyrost wydatków dotyczy świadczeń społecznych i ochrony zdrowia (ok. 25 mld PLN), co jednak wspiera konsumpcję" - napisali w kwartalniku ekonomicznym.
"Z ekonomicznego punktu widzenia jest przestrzeń do wzmocnienia dochodów budżetowych, ale z perspektywy politycznej jest to mało prawdopodobne i na dziś to jest największa słabość w ocenach ratingowych Polski" - konkludują ekonomiści PKO BP.
Jacek Świder













