"W przeliczeniu na euro, płace w Polsce podwoiły się w pięć lat i potroiły w dekadę" - poinformowali ekonomiści Pekao w analizie opublikowanej w poniedziałek na platformie X.
Polacy mogą czuć się bogatsi za granicą? "Tego brakowało"
Ocenili, że Polacy mogą poczuć się bogatsi za granicą. "Wydaje się, że tego przez lata brakowało. Wzrostowi płac w złotych towarzyszyła bowiem deprecjacja złotego i wynagrodzenia przeliczone na twardą walutę w zasadzie stały w miejscu. Klasie średniej brakowało konwergencji nominalnej" - wskazali.
Dodali, że w tej dekadzie nadrobiliśmy zaległości w tym zakresie, co jednak oznacza i wygranych, i przegranych.
"Płace w euro to miara naszej konkurencyjności kosztowej, a ich skokowy wzrost wyjaśnia wiele zjawisk i trendów z ostatnich lat, od kłopotów wielu branż przemysłu, po zakończenie boomu na outsourcing usług do Polski. Czy inwestorzy będą tu chętnie otwierać nowe centra usług wspólnych? Naszym zdaniem nie" - podsumowali ekonomiści Pekao.
Premier odniósł się do wykresu. "Po to rządzimy"
Do wykresu obrazującego wzrost przeciętnego wynagrodzenia w Polsce w gospodarce narodowej, liczonego w euro, odniósł się premier Donald Tusk. "Wzrost płac. Po to rządzimy" - stwierdził szef rządu na platformie X.
Natomiast minister finansów i gospodarki Andrzej Domański dodał, że w 2024 roku realny wzrost płac w Polsce był najwyższy w XXI wieku.
Zgodnie z wyliczeniami Głównego Urzędu Statystycznego przeciętne wynagrodzenie w pierwszym kwartale 2026 r. wyniosło 9562,88 zł, czyli około 2250 euro.












