"Bardzo poważna sytuacja związana z sytuacją hydrauliczną" - powiedział Miłosz Motyka na antenie TOK FM odnosząc się do pytania o możliwość wystąpienia blackoutów i ograniczenia prac przez elektrownie w Europie i w Polsce.
Elektrownie ograniczają prace. Miłosz Motyka: Będzie wpływ na ceny
Minister energii przekazał, że musieliśmy wyłączyć kilkaset megawatów mocy. "Do tego dochodzące planowane remonty jak w jednym z bloków elektrowni Bełchatów. I to jest sytuacja, która ma dzisiaj wpływ na nasz system" - wyjaśnił szef resortu energii, zapewnił przy tym, że nie grożą nam żadne ograniczenia.
"Mamy moce węglowe, mamy moce w ramach rynku mocy zakontraktowane, które jesteśmy w stanie uruchomić. Nie wykluczamy, że także dzisiaj to przywołanie na rynku mocy byłoby potrzebne" - wskazał Motyka, odnosząc się do tego, skąd będziemy brać prąd.
"To wszystko ma wpływ na ceny. [...] Jak zerkniemy na ceny w ciągu ostatnich dni w całej Europie, te ceny energii są naprawdę wysokie" - poinformował minister, dodając, że zapotrzebowanie jest wysokie.
Minister energii uważa, że nie ma potrzeby ograniczania prac przez firmy
Szef resortu energii podkreślił równocześnie, że nie ma potrzeby ograniczania prac fabryk czy firm. Zachęcił przy tym, by samemu ograniczać zużycie prądu. Może w tym pomóc aplikacja Energetyczny Kompas, która została opracowana wspólnie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi - wskazał.
"Aplikację energetyczny kompas, która w przyszłości będzie dedykowana także cenom dynamicznym, żeby można było korzystać wtedy, kiedy jest taniej. Tam jest aspekt, kiedy zalecane jest ograniczenie zużycia energii, a kiedy zalecane jest większe zużycie dla stabilności pracy systemu" - wyjaśnił minister.










