Reklama

Elektrownie wiatrowe: W Polsce mogą stanąć 140-metrowe wiatraki od General Electric

Wieże dla turbin wiatrowych o wysokości 139 metrów zaoferował w Polsce amerykański gigant energetyczny General Electric. Jeśli doliczymy gondolę i łopatę wiatraka konstrukcja miałaby prawie 200 metrów. To byłyby jedne z największych tego typu budowli w naszym kraju.

Większość wież na polskich farmach wiatrowych nie przekracza 100 metrów, licząc z ziemi do gondoli.

Będzie ponad 150 metrów

Projekt specjalnej wieży o lekkiej konstrukcji dla turbin wiatrowych o dużej mocy pokazał dziennikarzom Cliff Harris, szef europejskiego oddziału Odnawialnej Energii w GE. Tradycyjne wieże turbin wiatrowych mają kształt stalowych rur. Nowa koncepcja zakłada wykorzystanie kratownic, które będą osłonięte warstwą włókna szklanego, co obniży koszty. Ułatwi też transport, bo dźwigary kratowe mogą być przewożone np. drogą morską i koleją w kontenerach 40-stopowych. Na farmie będą montowane na zasadzie modułowej - jak klocki Lego. Wieża może osiągnąć od 85 do 139 metrów.

Reklama

Najwyższe wieże maja pozwolić instalować w lokalizacjach o słabszych warunkach wiatrowych. Dotychczas najwięcej farm wiatrowych powstawało w rejonach gdzie wieją najsilniejsze wiatry: na Pomorzu, na Suwalszczyźnie i przedgórzu Bieszczad.

- Dzięki wieży lekkiej konstrukcji farmy wiatrowe będą mogły powstawać w nowych lokalizacjach, np. na równinach - mówi Cliff Harris, szef europejskiego oddziału GE Odnawialnej Energii. - Jest to krok w kierunku budowy coraz wyższych wież, które wysokością będą przekraczały 150 metrów - zapowiada.

Z instalacją w Polsce może być problem, bo już dziś wiatraki wywołują protesty. Mieszkańcy okolic farm wiatrowych skarżą się na hałas. Harris powiedział, że w opracowaniu są rozwiązania, które mają złagodzić niedogodności. - Tak jest wszędzie w Europie. Każdy chce mieć zieloną energię, ale nie w swoim sąsiedztwie - stwierdził.

Prototyp wieży powstał w ośrodku testów GE w Tehachapi w Kalifornii. Konstrukcja przeszła europejskie testy w Wieringermeer w Holandii. Na jej szczycie zainstalowano wtedy wirnik o średnicy około 120 metrów oraz nową turbinę o mocy 2,75 megawatów.

To też innowacja, bo turbina wiatrowa 2.75-120 to tzw. inteligentny wiatrak, który produkuje o 5 proc. energii więcej niż standardowy model. Dzieje się tak, bo w pakiecie są systemy magazynowania energii (krótkoterminowego na poziomie pojedynczej turbiny i długoterminowej dla całej farmy wiatrowej). Zintegrowanie akumulatorów z odpowiednim oprogramowaniem "Wind PowerUp" sprawia, że farma może "pracować" nawet, kiedy nie wieje.

Biznes INTERIA.PL na Twitterze. Dołącz do nas i czytaj informacje gospodarcze

Energetyczny Pałac Kultury

Najwyższa elektrownia wiatrowa w Polsce - jedna z najwyższych na świecie - stoi we wsi Paproć pod Nowym Tomyślem. Od ziemi do szczytu śmigła liczy sobie 210 metrów, czyli tylko o 20 metrów mniej niż Pałacu Kultury w Warszawie.

Polska jest siódmym co do wielkości rynkiem technologii wiatrowych w Europie. Jak wyliczyła Izabela Kielichowska z GE w Polsce, spośród 38 GW energii produkowanej dziś w naszym kraju z OZE pochodzi 3,5 GW, w tym jedna trzecia to energia wiatrowa. GE jako producent ma ok. 10 proc. Oprócz tego liczą się m.in. Vestas, Gamesa i Siemens.

Resort gospodarki zakłada, że do 2020 r. udział OZE w miksie energetycznym wyniesie 6,5 GW. Rozwój tego segmentu inwestorzy uzależniają od ostatecznego kształtu ustawy o OZE. Obecny projekt zakłada, że rządowe wsparcie dla OZE będzie się odbywało w oparciu o aukcje, co będzie promowało największe grupy energetyczne i zapewne doprowadzi do konsolidacji sektora.

Konrad Majszyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »