Ceny baryłki ropy WTI przekroczyła 93 USD, a ropy Brent przekroczyła 100 USD za baryłkę po tym, jak prezydent USA Donald Trump zapowiedział dalsze ataki na irańską infrastrukturę w odpowiedzi na działania wspieranych przez Iran Huti - informują agencje w czwartkowe popołudnie.

"Pierwszy bezpośredni atak wspieranych przez Iran bojowników Huti na saudyjskie tankowce w rejonie Morza Czerwonego wywołał natychmiastową reakcję rynków finansowych. Obawy przed eskalacją konfliktu i potencjalnym odwetem USA wywindowały ceny surowca na kilkumiesięczne szczyty, osłabiając przy tym dolara" - komentował w czwartek Michał Stajniak (XTB).
Prezydent Donald Trump zapowiedział, że jeśli jemeńscy rebelianci Huti znowu ostrzelają statki, siły amerykańskie podejmą surowe działania wojskowe wobec Iranu i samych Huti.
Trwała blokada Bab el-Mandab i ataki na Morzu Czerwonym to cios dla światowej gospodarki
Warto wyjaśnić, że przez wspomnianą Cieśninę Bab el-Mandab przepływały tankowce z ropą z Arabii Saudyjskiej, która trafiała rurociągiem z saudyjskich pół naftowych do portu nad Morzem Czerwonym (po zablokowaniu Ormuz). Szacuje się, że kilka mln baryłek dziennie wysyłano w świat tą drogą. Najczęściej (wobec zagrożenia ze strony Huti) ropa płynęła tankowcami przez Kanał Sueski, a to rodziło dodatkowe logistyczne problemy np. związane z przeładunkiem (nie wszystkie tankowce mogą przepłynąć Kanał Sueski w pełnym zanurzeniu).
Cieśnina Bab el-Mandab to także przejście z Oceanu Indyjskiego na Morze Czerwone i dalej w stronę Kanału Sueskiego. W ten sposób transportowane były towary z Azji do portów europejskich.













