W skrócie
- Estońska marynarka wojenna nie będzie już zatrzymywać statków rosyjskiej floty cieni z powodu ryzyka militarnej eskalacji.
- "Flota cieni" obsługuje nawet 70 proc. morskiego transportu rosyjskich produktów ropopochodnych.
- Około 40 tankowców floty cieni utknęło na wodach Zatoki Fińskiej po atakach Ukrainy na rosyjskie terminale naftowe.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Dowódca estońskiej marynarki wojennej komandor Ivo Vark poinformował w piątek w rozmowie z agencją Reutera, że Estonia nie będzie już zatrzymywać statków rosyjskiej floty cieni z uwagi na ryzyko rosyjskiej odpowiedzi i poważnej militarnej eskalacji - podaje Reuters.
Bałtyk akwenem rosyjskiej floty cieni
Status prawny statków "floty cieni" budzi wątpliwości. Zdarzają się częste zmiany bandery, nazwy czy armatora, a podczas żeglugi statki wyłączają systemy elektronicznej identyfikacji. Przede wszystkim jednak statki "floty cieni" nie spełniają wymogów bezpieczeństwa, co w przypadku transportu produktów ropopochodnych rodzi zagrożenia. "Flota cieni" pływa po Bałtyku transportując ropę z rosyjskich terminali, które w ostatnim czasie atakowała dronami Ukraina.
Polski Instytut Spraw Międzynarodowych (PISM) zwraca uwagę, że rosyjskie zyski z handlu ropą i produktami ropopochodnymi w ub.r. wyniosły 120-150 mld dol. (przy średniej cenie za baryłkę na poziomie 56 dol.), a "flota cieni" odpowiadała przy tym za ok. 70 proc. obrotu tym surowcem transportowanym drogą morską.
Spedytorzy "floty cieni" mają siedziby w ZEA, Chinach czy Turcji, a z państw UE - w Grecji, na Cyprze i na Malcie. Wykorzystują tanie bandery Liberii, Panamy i np. Wysp Marshalla.
Próby zatrzymywania statków floty cieni
W maju 2025 roku podczas próby zatrzymania przez estońskie siły tankowca z floty cieni Rosja wysłała w przestrzeń powietrzną kontrolowaną przez NATO samolot bojowy, który odeskortował statek na rosyjskie wody - przypomina Reuters.
"Ryzyko militarnej eskalacji jest po prostu zbyt duże" - podkreślił komandor Vark i przypomniał, że od czasu nieudanej próby zatrzymania tankowca "militarna obecność Rosjan w Zatoce Fińskiej stała się znacznie bardziej oczywista".
"Oczywiście na Oceanie Atlantyckim, jak i na Morzu Północnym obecność Rosjan jest bardzo nieznaczna, co daje znacznie więcej czasu i swobody postępowania wobec tych statków, zważywszy że ryzyko militarnego zaangażowania i eskalacji jest o wiele mniejsze" - ocenił Vark.
Ukraina atakuje rosyjskie terminale naftowe na Bałtyku
Wcześniej Reuters informował, że według danych estońskiej marynarki wojennej z powodu ataków, które w mijającym tygodniu Ukraina przeprowadziła na kluczowe terminale naftowe Rosji, około 40 tankowców floty cieni zmierzających do portów w rejonie Petersburga utknęło na wodach Zatoki Fińskiej. Agencja dodaje, że w ich pobliżu zaobserwowano rosyjską korwetę.
Ukraina zaatakowała dronami największe rosyjskie porty naftowe w obwodzie leningradzkim, tj. w Primorsku przy granicy z Finlandią oraz Ust-Łudze. Eksport ropy naftowej i paliw z obu portów został zawieszony na początku tygodnia.















