Projekt Jamał LNG jest jednym z największych rosyjskich przedsięwzięć energetycznych. Gaz ziemny jest wydobywany i skraplany w miejscowości Sabetta na Półwyspie Jamalskim, w Arktyce. Potem LNG jest transportowany do odbiorców drogą morską. Większościowym udziałowcem projektu jest Novatek - największy prywatny producent gazu ziemnego w Rosji. Po 20 proc. akcji mają francuska TotalEnergies i chiński CNPC. Reszta należy do chińskiego Funduszu Jedwabnego Szlaku.
Gaz LNG z Rosji do Europy. Do Polski nie
W pierwszej połowie roku państwa Unii Europejskiej sprowadziły z arktycznego projektu Jamał LNG 9,89 mln ton skroplonego gazu ziemnego. Zapłaciły za niego szacunkowo 5,96 mld euro - informuje Kpler, firma analityczna, która w czasie rzeczywistym dostarcza dane i analizy na temat globalnego handlu towarami i ruchu statków.
Niemal 10 mln ton jest też najwyższym wynikiem w historii. Według danych Kplera, kraje UE odebrały 136 ze 140 wszystkich wysłanych z Arktyki ładunków, co stanowi 97 proc. całkowitej produkcji Jamał LNG. Głównymi odbiorcami surowca z Arktyki byli: Francja - 3,6 mln ton, Belgia - 2,9 mln ton i Hiszpania - 2,7 mln ton. Holandia i Portugalia kupiły łącznie 1,03 mln ton LNG.
W imporcie z Arktyki nie uczestniczy Polska. Warszawa opiera bezpieczeństwo kraju w zaopatrzeniu w gaz na infrastrukturze Baltic Pipe. Również na terminalu w Świnoujściu - tzw. gazoporcie - do którego zawijają statki ze skroplonym gazem z całego świata.
Europa robi zapasy. Zbliża się 2027 rok
Analitycy rynku wyrażają opinię, że europejscy importerzy maksymalizują odbiór surowca. Robią to przed wejściem w życie całkowitego unijnego embargo na rosyjskie LNG i zawierania kontraktów długoterminowych, które zaczną obowiązywać 1 stycznia 2027 roku. Od kwietnia obowiązuje zakaz importu w ramach umów krótkoterminowych. Wcześniejsze sankcje zablokowały możliwość przeładunku rosyjskiego LNG w unijnych portach i reeksportu do Azji.
W opinii ekspertów, dane Kplera wskazują na dalszy wzrost zależności Europy od projektu Jamał LNG. "Wolumen towarów kierowanych do UE wzrósł o 16 proc. rok do roku, z 8,57 mln ton metrycznych w analogicznym okresie 2025 r. do 9,97 mln ton" - podkreślają. W tym czasie eksport do Azji spadł o 84 proc. do zaledwie 282 248 ton metrycznych w czterech grupach ładunkowych.
Grupa ekologiczna uważa, że liczby są zatrważające. "Prawie każdy ładunek z Jamału w pierwszym półroczu 2026 roku trafił do Europy" - powiedział w oświadczeniu Sebastian Rötters, rzecznik ds. sankcji w Urgewald. Zwrócił uwagę, że Europa nadal oferuje porty, usługi i logistykę, które zapewniają ciągłość eksportu rosyjskiego arktycznego LNG.











