Decyzja regulatora (Autorite de la Concurrence) dotyczy sporu między firmą Meta a francuskimi stowarzyszeniami prasowymi DVP i APIG, które domagają się wynagrodzenia za publikowanie ich treści. Jeszcze do 2024 roku funkcjonowało porozumienie między Metą a francuską prasą, ale po jego wygaśnięciu strony nie porozumiały się co do należnych kwot. Przez ten czas francuskie media nie otrzymały opłat z tytułu praw pokrewnych.
Konflikt między francuską prasą a Metą. "Nie ma woli do negocjacji"
Spór związany jest z unijną dyrektywą DSM z 2019 roku, która pozwala wydawcom prasy domagać się wynagrodzenia od dużych platform internetowych za korzystanie z ich treści. Takie prawo zyskali dzięki art. 15 dyrektywy dotyczącej praw pokrewnych.
Francuscy wydawcy zarzucają Mecie, że podczas negocjacji nie zaoferowała odpowiedniego wynagrodzenia za użycie ich treści. Po załamaniu rozmów sprawa została skierowana do regulatora.
W ocenie francuskiego urzędu, Meta nie wynagradzając wydawców za wykorzystywanie ich treści zgodnie z mechanizmem praw pokrewnych wyrządza "poważną szkodę prasie". Szef urzędu antymonopolowego Bernard Coeure ocenił, że ze strony Mety nie ma woli do negocjacji.
Francuski urząd nakazał przedstawienie Mecie planu płatności w ciągu 15 dni
Autorite de la Concurrence stwierdził, że Meta mogła "nadużyć swojej dominującej pozycji". Jak podaje agencja Reuters, francuski urząd nakazał Mecie prowadzenie dalszych negocjacji "w dobrej wierze" oraz zobowiązał firmę do przedstawienia w ciągu 15 dni informacji o zasadach wynagradzania wydawców.
Wydawcy zarzucają gigantowi technologicznemu czerpanie korzyści z ich pracy poprzez przyciąganie użytkowników i zwiększanie dochodów reklamowych. Podobne zarzuty kierowano do Google. Firmy technologiczne odpierają zarzuty, twierdząc, że kierują użytkowników na strony wydawców i zapewniają im w ten sposób dodatkowe zasięgi.
Jak podaje Reuters, konflikt między francuskimi mediami a Metą jest jednym z wielu przypadków sporów dotyczących wykorzystywania treści w sieci przez firmy technologiczne. W ostatnich latach zaczęto domagać się także od firm z branży AI wynagrodzenia za dostęp do treści, które były wykorzystywane do szkolenia sztucznej inteligencji.













