W skrócie
- Francuski sąd nałożył na Lafarge grzywnę w wysokości ponad 1,3 miliona dolarów i skazał jego byłego szefa na sześć lat więzienia za przekazywanie haraczu Państwu Islamskiemu i innym dżihadystom.
- Siedmiu innych byłych menadżerów Lafarge otrzymało kary od 18 miesięcy do siedmiu lat więzienia.
- Śledztwo wykazało, że firma przekazywała fundusze organizacjom dżihadystycznym w Syrii w latach 2013-2014, aby utrzymać działalność fabryki w Dżalabii.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Powodem zarzutów były płatności, które trafiły do dżihadystów w celu utrzymania działalności zakładu Lafarge w Syrii w latach 2013-2014.
Wyrok przeciwko francuskiej firmie Lafarge
Siedmiu innych byłych menadżerów Lafarge skazanych zostało na kary od 18 miesięcy do siedmiu lat więzienia. Kary pięciu lat więzienia otrzymali były wicedyrektor Lafarge Christian Herrault i Bruno Pescheux, który do lipca 2014 r. kierował syryjską filią.
Były szef koncernu Bruno Lafont został skazany na sześć lat więzienia, zapowiedział już odwołanie się od wyroku. Kierował on koncernem aż do 2015 roku, gdy Lafarge połączył się ze szwajcarskim koncernem Holcim. W trakcie procesu twierdził, że nie wiedział o przekazywaniu funduszy dżihadystom w Syrii.
1,125 mln euro kary dla francuskiego koncernu
Francuski koncern został objęty grzywną w wysokości 1,125 mln euro - maksymalną możliwą karą. Wcześniej syryjska spółka Lafarge przyznała się - podczas procedury przed amerykańskim wymiarem sprawiedliwości w 2022 roku - do opłacania się grupom dżihadystycznym w Syrii.
Suma przekazywanych organizacjom dżihadystycznym funduszy sięgnęła około 5,6 mln euro. - Płatności te przyjęły formę "partnerstwa komercyjnego" z Państwem Islamskim - powiedziała przewodnicząca składu sędziowskiego Isabelle Prevost-Desprez. Zdaniem sądu przekazywanie funduszy organizacjom dżihadystycznym wzmocniło je i pozwoliło na dalsze działania.
Lafarge oskarżona o finansowanie ISIS w Syrii. Koniec procesu
W początkach ubiegłej dekady sunnickie, ekstremistyczne ugrupowanie Państwo Islamskie, wykorzystując panujący w regionie chaos i wojnę domową w Syrii, umocniło swoją pozycję na terytoriach Iraku i Syrii. Lafarge Syria - spółka zależna grupy - wytwarzała cement w leżącej na północy kraju Dżalabii, oddalonej o około 140 km od Aleppo. Budowa zakładów zakończyła się w 2010 r., na kilka miesięcy przed wybuchem walk. Firma zainwestowała w obiekt 680 mln euro i chciała utrzymać produkcję w czasie, gdy Państwo Islamskie zajmowało coraz większe połacie kraju.
Francuscy śledczy uznali, że dzięki płatnościom w latach 2013-2014 firma mogła produkować i transportować cement, a jej pracownicy docierali do fabryki mimo blokad dróg. Koncern miał ponadto płacić za materiały dostarczane z terenów zajętych przez dżihadystów. - Jest to historia o tym, jak firma Lafarge, wizytówka francuskiego przemysłu, poszła niewłaściwą drogą i zaczęła finansować organizacje terrorystyczne, mając na uwadze wyłącznie cel komercyjny - mówili w sądzie przedstawiciele prokuratury antyterrorystycznej (PNAT) w grudniu 2025 r.
Obrona próbowała przekonać, że w utrzymywaniu działalności zakładów nie chodziło tylko o kwestie finansowe. Koncern ostatecznie zdecydował o ewakuowaniu fabryki we wrześniu 2014 r., kiedy Państwo Islamskie przejęło kontrolę nad Dżalabiją i budynkami firmy.
Dochodzenie w sprawie działalności w Syrii ruszyło w 2017 r. Koncern przeprowadził śledztwo wewnętrzne, w którym ustalono, że doszło do złamania jego kodeksu postępowania.











