Yoram Reshef, wiceprezes zarządu Blue City udzielił wywiadu serwisowi PropertNews, w którym odniósł się m.in. do problemów finansowych centrum. Jak przypomina portal - w 2024 roku banki odmówili galerii przedłużenia terminu spłaty kredytu. Zadłużenie Blue City wynosi 156 mln euro. Centrum ma nadzorcę sądowego, z którym opracowało plan restrukturyzacji. Sprawa ma się wyjaśnić do końca marca 2026 roku.
Centra handlowe są wyburzane. Na ich miejscu buduje się bloki
Reshef przekazał, że decyzje banków były dla zarządu niezrozumiałe, bo spółka nigdy nie spóźniła się ze spłatą rat i nie miała żadnych innych niespłaconych zobowiązań poza kredytem, na które środki były zabezpieczone. Zauważa jednak, że w tamtym czasie mówiło się o braku sentymentu wobec galerii handlowych. Jak przypomina - w wielu krajach centra są zamykane, a na ich miejscach buduje się bloki mieszkalne. Ten trend postępuje zwłaszcza w USA, ale nie ominął też Polski. W 2022 roku wyburzono centrum Plaza Kraków, a w lutym 2025 roku rozpoczęto rozbiórkę Arkad Wrocławskich.
Galeria Blue City może zostać kiedyś wyburzona? Zarządca tego nie wyklucza
W Warszawie - zdaniem Reshefa - podobne procesy mogą okazać się korzystne dla Blue City. Likwidacja okolicznych obiektów handlowych i zastąpienie ich mieszkaniami oznaczałoby bowiem napływ nowych klientów.
Yoram Reshef nie wyklucza jednak, że kiedyś taki sam los spotka Blue City. "Zawsze trzeba mieć plan b. Jesteśmy na to przygotowani. Gdy się okaże, że galeria jest już niepotrzebna, to przecież nie urządzę w niej cyrku, tylko być może ją zburzymy i też zbudujemy mieszkania" - powiedział PropertNews.
Blue City trudno znaleźć chętnych na wynajem biur
Spółka posiada 33 tys. mkw. powierzchni biurowych, które znajdują się w tym samym budynku co galeria handlowa. Przed pandemią wynajmowały je głównie banki. Potem ograniczyły jednak znacząco metraż.
Reshef przyznał, że obecnie jest trudno znaleźć chętnych na takie powierzchnie. W przypadku Blue City przeszkodę stanowi także lokalizacja - galeria znajduje się poza centrum Warszawy. "Na przykład prawników nie skusimy. Staramy się więc wynająć te przestrzenie niecodziennym najemcom - mamy już np. studio, które projektuje i szyje suknie ślubne" - komentował zarządca Blue City.











