Spółki technologiczne są od lat najważniejszymi wyznacznikami trendów na rynkach akcji. Ich rosnąca wycena, zajmowanie najwyższych miejsc w kluczowych indeksach giełdowych oraz wpływ na innowacje sprawiają, że to właśnie one decydują o kierunku, w którym podążają światowe giełdy.
Od października 2022 roku do końca października 2025 roku trwał okres ich niemal nieustannego wzrostu. Podczas trzyletniej hossy grupa tzw. siedmiu wspaniałych (Magnificent Seven) - Nvidii, Microsoftu, Alphabetu, Apple'a, Amazona, Mety oraz Tesli - osiągnęła szczyt wyceny rynkowej. Ich wspólna wartość giełdowa przekroczyła próg 20 bilionów dolarów.
Siedmiu wspaniałych. Wyniki finansowe
Dlatego każde wahnięcie na rynku którejś z nich powoduje wyolbrzymione reakcje. Najnowsze wyniki przedstawione przez Alphabet i Teslę, dwie spółki wchodzące w skład wielkiej siódemki amerykańskiej giełdy, wywołały mini kryzys na giełdzie. Spowodowały powszechne spadki w spółkach technologicznych.
Powodem nerwowej reakcji inwestorów był fakt, że zarówno holding technologiczny Alphabet, jak i producent samochodów elektrycznych Tesla odnotowały w drugim kwartale ujemny wolny przepływ środków pieniężnych (FCF). Co oznacza, że obaj giganci wydali więcej gotówki na utrzymanie i rozwój biznesu, niż byli w stanie wygenerować ze swojej działalności operacyjnej. W przypadku Tesli ponad 80 proc. przychodów korporacji generuje projektowanie, produkcja i sprzedaż samochodów elektrycznych. A w przypadku Alphabet - cyfrowe reklamy i wyszukiwarka Google.
W przypadku obu spółek agresywne plany rozwoju oznaczają uszczuplenie ich płynności finansowej. W drugim kwartale roku Alphabet odnotował odpływ gotówki w wysokości 5,855 mld dol. Trzy miesiące wcześniej zarejestrował dodatni przepływ 10,116 mld dol. Podczas gdy od kwietnia do czerwca Tesla wykorzystała 1,1 mld dol. Od stycznia do marca wygenerowała 1,44 mld dol. "To rok ogromnych nakładów inwestycyjnych, ale jesteśmy przekonani, że wszystkie nasze inwestycje przyniosą niesamowite zyski" - uspokajał niedawno Musk.
Akcje Tesli spadły o 4 proc., a Alphabet o ponad 3 proc. Rykoszetem dostały też Meta Platforms, Amazon i Intel. A Indeks Nasdaq, zdominowany przez te spółki, stracił około 5 proc. od czasu osiągnięcia rekordowego poziomu na początku czerwca.
Giełdy reagują. Eksperci ostrzegają
Cytowani przez telewizję CNBC eksperci przypominają, że gorsze wyniki dużych firm, zwłaszcza technologicznych, wynikają z finansowania inwestycji niezbędnych do rozwoju centrów danych dla sztucznej inteligencji (AI). Sceptycy zwracają jednak uwagę, że negatywny punkt zwrotny nastąpił szybciej, niż przewidywali analitycy. Eksperci wskazywali na 2027 r.
Kolejnych reakcji należy oczekiwać za kilka dni. W nadchodzącym tygodniu swoje wyniki przedstawią kolejne firmy z grupy siedmiu wspaniałych. Będą nimi Microsoft, Meta i Amazon. Analitycy nie wykluczają, że mogą się one utrzymać w podobnym tonie. "Firmy te, wraz z Alphabet i Oracle, w pierwszej połowie 2026 roku wyemitowały obligacje o wartości 130 miliardów dolarów" - przypominają analitycy IG Marcets, jednej z największych firm brokerskich na świecie.
Ostrzegają, że "sytuacja może bardzo szybko się pogorszyć, zwłaszcza w miesiącach letnich, przy niższym wolumenie obrotów". Mogą ją utrudnić - wskazują eksperci IG Marcets - spodziewane podwyżki stóp procentowych z powodu rosnących cen ropy naftowej i inflacji, co zwiększy koszty finansowe i obniży zyski spółek. "Tylko szybka monetyzacja projektów AI pozwoli im przełamać ten negatywny cykl" - twierdzą analitycy rynku giełdowego.













