Ostatnią zmianę muzeum przeszło prawie czterdzieści lat temu. W 1989 r. amerykański architekt chińskiego pochodzenia, Ieoh Ming Pei, wybudował na dziedzińcu szklaną piramidę. Mimo krytyki, na jej budowę zgodę wydał Jacques Chirac, ówczesny mer Paryża. "Przekonał mieszkańców, że szklana piramida może współistnieć z fasadami Ludwika XIV" - pisała o wydarzeniu francuska prasa.
Odciążyć piramidę. Nie naruszając niczego
Kolejny plan przebudowy wynika z realnej potrzeby. Prawie wszyscy z ponad dziewięciu milionów odwiedzających rocznie Luwr wchodzą przez piramidę. To zaś tworzy zatory, długie kolejki i natłok odwiedzających na jedną część budynku. Pomysł prezydenta Emmanuela Macrona, przedstawiony w styczniu 2025 roku, polegał na stworzeniu drugiego, monumentalnego wejścia. Ma ono nie tylko złagodzić presję, ale też przywrócić blask wschodniej fasadzie muzeum - kolumnadzie zaprojektowanej w XVII wieku przez Claude'a Perraulta.
Przed uczestnikami konkursu Luwr-Nowy Renesans postawiono jedno zadanie. Jak wynika ze strony internetowej Luwru, było nim: przebudować wschodnie wejście do muzeum z XVII-wieczną Wielką Kolumnadą, "nie niszcząc niczego i nie zmieniając niemal wszystkiego". Przesłano ponad sto projektów. Wygrało międzynarodowe konsorcjum złożone z trzech renomowanych firm.
Pierwsza to STUDIOS Architecture Paris mająca w swoim portfolio m.in. wykonanie w stolicy Francji słynnego gmachu Fundacji Louis Vuitton. Nowojorskie Biuro Selldorf Architects nadzorowało renowację kolekcji National Gallery w Londynie. Zaś francuska pracownia architektury krajobrazu BASE Paysagiste - jak sama podkreśla - tworzy dialog między planowaniem krajobrazu, urbanistyką i architekturą.
Drugie wejście. Od strony kolumn
Projekt zwycięzców konkursu proponuje nowy sposób wejścia do Luwru, który - jak wskazali architekci - łączy miasto, pałac i muzeum. Zgodnie z postawionym wymogiem, zwiedzający będą wchodzić od strony esplanady Kolumnady. Tam zejdą po dwóch symetrycznych rampach do dawnych fos, by dostać się do wnętrza przez podziemne wejścia połączone z brzegami Sekwany i gwarną arterią Paryża Rue de Rivoli. Zmiany mają uczynić muzeum "bardziej dostępnym dla wszystkich odbiorców".
Jak wynika z projektu, częścią transformacji Luwru będzie przekształcenie w ogrody wykopanych w latach 60. XX w. fos. Architekci nazwali je "wyspami chłodu" i uzasadnili ich powstanie coraz częstszymi falami upałów, jakie nękają miasto. Zaś pod rampami, po których schodzić będą do Luwru odwiedzający, powstaną księgarnie, kawiarnie i miejsca odpoczynku.
Kolejną zmianą, na którą zwraca uwagę muzeum, jest wydzielenie specjalnej przestrzeni dla Mona Lisy. Zaprojektowano ją tak, aby umożliwić zwiedzającym kontemplację dzieła Leonarda da Vinci bez tłumów i uniesionych rąk z telefonami komórkowymi. Dodatkowo, pod Cour Carrée - kwadratowym dziedzińcem, sercem tzw. Starego Luwru - powstanie nowa sala wystawowa na tymczasowe ekspozycje. Muzeum zapewnia, że zostanie wyposażona w najnowocześniejsze technologie.
Przebudowa Luwru. Za ponad miliard euro
Zgodnie z założeniami projektu i w ocenie Trybunału Obrachunkowego - najwyższego organu kontrolnego Francji - realizacja projektu "Nowy Renesans" kosztować ma 1,15 miliarda euro. Ponad połowę tej kwoty - 660 milionów euro - pochłonie renowacja skrzydła wschodniego - nowego wejścia do placówki.
Według prezydenta Francji Emmanuela Macrona, inwestycja ma zostać zakończona za pięć lat, w 2031 roku. Jej rozpoczęcie poprzedzą konsultacje z władzami muzeum, administracją Paryża i mieszkańcami stolicy Francji. Krytycznie o planowanych zmianach wypowiedziały się związki zawodowe Luwru. Zwróciły uwagę, że przebudowa nie rozwiązuje problemów ujawnionych w 2025 r. po "skoku stulecia" - kradzieży klejnotów wartych 88 mln euro, których do dziś nie odzyskano. Wtedy na jaw wyszły m.in. rażące luki w systemie zabezpieczeń placówki.













